1
24.06.2022, 10:45Lektura na 2 minuty
Wideo

„Thor: Miłość i grom” na finałowym zwiastunie

Taika Waititi po udanym „Jojo Rabbit” wraca na Marvela łono.


Czesław Coleslaw

Nowozelandzki filmowiec po tym, jak wysmarował „Ragnarok” z 2017 roku, idzie za ciosem i daje nam wakacyjnego blockbustera. Ponownie z Chrisem Hemsworthem w roli głównej, rzecz jasna. Thor to on, a on to Thor. A czasami z Walkirią biorą chałturkę na boku i bawią się w „Facetów w czerni”.

Chwilę temu „Doktor Strange w multiwersum obłędu” pojawił się w Disney+, a za chwilę, za momencik dostaniemy kolejne widowisko. „Thor: Miłość i grom” dla plebsu dostępny będzie od 8 lipca, a magnaci i czarodzieje mogli obejrzeć film wczoraj na pokazie w Los Angeles. Pierwsze oceny użytkowników spłynęły łaskawie na IMDb. Wygląda na to, że jest bardzo dobrze. Na rozgrzeweczkę możemy rzucić okiem na kolejny zwiastun, a tam Krzyś robi z nogami rzeczy tak niestworzone, jakie onegdaj wyczyniał Van Damme. I pieniądze za to brał.

Na ekrany kin wraca również Christian Bale, którego ostatnio widzieliśmy w 2019 roku w filmie „Ford v Ferrari”. Pojawi się także Russel Crowe, który niedawno wcielił się w rolę mściwego frustrata w thrillerze „Nieobliczalny”. Nie może także zabraknąć Natalie Portman i wesołej ekipki ze „Strażników Galaktyki”. Zresztą, kogo tu nie ma. Dziada z babą brakuje.

Ma to być też jeden z krótszych filmów z Marvel Cinematic Universe, bowiem całość zamyka się w niecałych dwóch godzinach (dokładnie 119 minut).

Redaktor
Czesław Coleslaw

Lubię stare gry i życzę pysznej kawusi. ~ give super shotgun suckmyrocket

Profil
Wpisów158

Obserwujących4

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane