Nowe GTA: San Andreas na X360 to tak naprawdę port… z iOS i Androida?
Redakcja serwisu Eurogamer przeprowadziła analizę, z której wynika, że nowe GTA: San Andreas na Xboksa 360 może być nieco ulepszonym portem z iOS i Androida. Porównano grę z wydaniem na tablet Shield i okazuje się, że w obu edycjach dwuwymiarowe grafiki w wyższej rozdzielczości są takie same, w obu brakuje też anti-aliasingu. Dla porównania – wersja na PC go miała, podobnie zresztą jak… oryginał na pierwszym Xboksie, który dostępny był do niedawna na X360.
Poza tym podobnie jak na smartfonach i tabletach, nowe GTA: San Andreas na Xboksie 360 nie może wyciągnąć więcej niż 30 klatek na sekundę. A często zdarzają się spadki do 15 FPS-ów, co mocno utrudnia (a wręcz uniemożliwia) komfortową rozgrywkę. I jeszcze jedno – za „odświeżoną” wersję gry na konsolę Microsoftu odpowiada studio War Drum, to samo, które przeniosło produkcję na iOS i Androida.
Tak naprawdę jedynymi nowościami w nowym GTA: San Andreas na X360 jest wyższa rozdzielczość, większa odległość wczytywania się obiektów i Osiągnięcia. Teoretycznie mogłoby to wystarczyć, gdyby tylko w zamian nie „zabrano” dodatkowych opcji graficznych i płynności.

Niedawno na Xboksie 360 pojawiła się „odświeżona” i działająca w rozdzielczości 720p wersja GTA: San Andreas, która zastąpiła poprzednie wydanie z pierwszego Xboksa. Okazuje się jednak, że w wielu aspektach edycja ta jest gorsza od dotychczasowej. A to dlatego, że najprawdopodobniej jest ona portem… z wersji mobilnej.
Czyli Rockstar poszedł na łatwiznę… Wstyd…
BUEHAHUEHUEHUAEHUEHUE…..porażka ;] Rockstar nieźle na kasę poleciał w tym przypadku. Ciekawe czy cena będzie wyższa, niż za wersję na Android (25 zł bodaj)…
Manhunt 3, a nie jakieś porty.
Nikt nigdy nie powiedział, że to remake ani odświeżona wersja. Wspominano tylko o zwiększonej rozdzielczości, osiągnięciach i dalszym polu widzenia. Wszystko to w grze jest. Kosztuje 15 złotych, więc to nie tak, że próbują nas oszukać. W czym problem?
Rockstar poszedł na kasę bo wydali grę za 15 zł którą nawet zapowiedzieli 2 dni przed premierą i nigdzie nie reklamowali? Przecież to oczywiste że ta gra jest portem z OS i Androida i od początku miała nim być a oni nigdy nie mówili że to będzie jakaś super next-genowa wersja.
„Wybaczaj swoim wrogom , ale pamiętaj ich nazwiska” można w tej sytuacji zmienić w ” Wybaczaj twórcom gier , ale pamiętaj ich występki „
No shit sherlock, przecież było to wiadomo jeszcze zanim zapowiedzieli to wydanie. Piotrek jak zwykle w formie 😀
I jeszcze dodano odbicia na samochodach. Tak, to port wersji mobilnej co nie było oficjalnie potwierdzone, ale każdy mógł się domyślić, skoro gra wygląda tak samo na XBOX 360, Android i iOS. Skok na kasę?. Tak, dopóki spadki FPSów nie zostaną naprawione (o ile w ogóle, powinny być), jednak poza tym kilkanaście złotych za San Andreas – opłaca się.
Myślałem że spływnością owej gry ja mam tylko problem na moim xbox ale widzę że inni też.
facepalm|Ja nigdzie nie widziałem, żeby ta gra była ogłaszana jako „Ultra Super HD Remaster”, więc nie rozumiem tych zdziwień. Zresztą prawie wcale nie widziałem, żeby była ogłaszana. A jeśli ktoś marudzi na brak anty-aliasingu, to zawsze można kupić kopię na pierwszego Xboxa, której cena na Allegro oscyluje w okolicach 100 zł. Skoro o cenie mowa, to kosztuje 15 zł! To taniej, niż na wspominanych telefonach! Robienie z igły wideł po raz kolejny. >.<
*”to ta wersja kosztuje 15zł” (edycja komentarzy maybe?)
Dali g*no zamiast gry i nie można ich za to winić, ponieważ nie zapowiadali że będzie dobrze działać… Logika jest. Pokręcona ale jednak… Wszystkim, którzy bronią takich akcji pozdrawiam i życzę zdrowia. Właśnie przez taką mentalność normą jest wypuszczanie patchy większych niż pierwotny rozmiar gier. „Zawsze da się dokończyć grę parę miesięcy po premierze”. Żałosne.
@jezzaile: A najlepsze jest to, ze gdyby to bylo cos od EA czy Ubi, to by w komentarzach fala hejtu taka byla, ze tsunami to bylaby kaluza.
Ale to sterowanie przegięte. Od kiedy w strzelankach przycelowuje się RT a strzela B? Okropnie niewygodne.