W Splatoon nie będzie czatu głosowego, bo jesteśmy dla siebie niemili
Jeden z twórców Splatoon, Yusuke Amano, wyjaśnił ostatnio w wywiadzie dla EDGE, dlaczego w Splatoon „nie ma czatu głosowego i nigdy nie będzie”. Zaskoczenia nie ma – chodzi o dziesięciolatków, którzy w zetknięciu z mikrofonem wykrzykują do innych dziesięciolatków, że spali z ich matkami.
Yusuke Amano uwielbia sieciowe strzelanki, ale smuci go to, jak w internecie zachowują się ludzie. Jak mówi:
To wynika z osobistego doświadczenia. W grach sieciowych nie podobają mi się negatywne emocje i ludzie mówiący mi, że ssę i że mam spadać*. Chcieliśmy skupić się na pozytywnych aspektach grania online.
Nie wiem, czy absolutne wykluczenie voice chatu jest właściwym rozwiązaniem, ale argumentacja zupełnie nie dziwi. Zwłaszcza że Splatoon, choć tworzone jest również z myślą o starszych fanach tradycyjnych szuterów, ze względu na kolorystykę prawdopodobnie przyciągnie do siebie mnóstwo dzieci.
* Jak się domyślacie, Amano użył tu zapewne nieco lżejszych słów, niż w rzeczywistości.

Prawda. Ale też bez przesady. Czat tekstowy może podobnie wpłynąć na psychikę, jak czat głosowy. Chyba, że tego też nie będzie. Poza tym chyba w każdej grze można blokować komunikację z danym graczem.
Tak tylko powiedz mi jaki dzieciak w wieku 10-12 lat zmutuje? Bedzie jeszcze bardziej wzywał.
Mnie już ta dzieciarnia bardziej śmieszy niż obraża. Brak Voice-chat jest jednak dobrym pomysłem, bo możemy się skupić na rozgrywce, a nie słuchać o tym jak nasza matka się prowadzi i kiedy znowu twoją matkę odwiedzi. Jak piszę to chociaż jest cicho, a nawet śmiesznie, jak nie zna podstaw ortografii swojego języka. Ci co będą chcieli grać przez Voice-chat odpalą sobie Skype, TS lub Ventrilo, jak będą grać ze znajomymi.
W MH3U jest Voice Chat i jakoś nigdy nie spotkałem nikogo kto by wyzywał innych, w sumie ciężko spotkać kogoś w ogóle używającego czatu głosowego. Moim zdaniem wystarczyła by opcja wyciszenia nieznośnych graczy.
Radykalny, ale nadal jak najbardziej poprawny ruch.
Poza tym tu też chodzi o dzielenie targetu na starszych, często wulgarnych graczy którzy mogą uczyć wulgaryzmów, a młodych(bardzo) graczy którzy chcą czerpać przyjemność z gry grając na coś więcej niż AI. Tak na prawdę to powinno być tak w każdej grze.
Ciężko mi ocenić tą decyzję, ale rozumiem gościa. Kto jeszcze nigdy nie był prze kogoś wyzywany w fpsach?
Tak, tak, Nintendo. Jasne. I dlatego nawet nie dacie systemu party z czatem. Tak, tak. Pewnie po prostu mają problemy z implementacją takiego systemu.
@Zdenio: Wii U ma aplikację z czatem wideo, a czat głosowy był już nawet w Metroid Prime Hunters na DS-ie.
Testowo też można komuś pocisnąć, i to dużo dosadniej niż na czacie głosowym. Kto w to nie wierzy ten malo pisał. Po co usuwać coś takiego z gry? W chyba każdej grze multiplayer w jaką grałem, jest opcja voice off, więc rozumiem skąd się wziął pomysł, ale nie rozumiem samego czynu ;d
Jeżeli dadzą prosty i łatwy system komunikacji z drużyną to nie ma co się czepiać, bo ten sam argument można zastosować do czatu tekstowego( i pisanie na padzie od wii u nie jest najszybsze).
Nie można poprostu kogoś wyciszyć?
Hehe, a fakt jest taki, ze w gry na Nintendo, tworzone z myślą o młodszych użytkownikach, grają dorośli a w tytuły dla dorosłych (Wszytkie CODy, Battlefieldy, GTA) grają dzieci 😉
Spoko. Ta gra jest za szybka na gadanie.
To jak gracze będą się kontaktować ze sobą? Przecież to czasem jest potrzebne w grach. Klasyczny chat pisemny chyba zostaje co?
Wiadomo, nintendo robi grę dla wszystkich, a nie tylko dla gimbusów :torll:
I bardzo dobrze, taka DOTA byłaby dużo lepsza bez jakiejkolwiek formy komunikacji, i tak sens w nią jest tylko ze znajomymi, a na pubach wszyscy i tak robią co chcą.|Pora kupić WII U
@Tomczykolacz Graczy w Splatoon jest na tyle mało, gra jest tak szybka, zasady tak proste, a minimapa jest zawsze duża i widoczna na Gamepadzie. Nie potrzebny jest czat dla losowych graczy. Miejmy nadzieję, że będzie czat dla przyjaciół, ale jego brak nie byłby dużym bólem, bo jest Skype/TS.