Rockstar już nie atakuje roleplayowych modów do GTA, bo właśnie zaczyna na nich zarabiać. Ruszył cyfrowy sklep z modyfikacjami

Rockstar już nie atakuje roleplayowych modów do GTA, bo właśnie zaczyna na nich zarabiać. Ruszył cyfrowy sklep z modyfikacjami
Avatar photo
Sam Goldman
Pieniądze z GTA RP nie śmierdzą, jeśli trafiają do odpowiedniej kieszeni.

Take-Two to firma kojarzona powszechnie z serią GTA i chyba tak samo powszechnie z wieloma agresywnymi zachowaniami wycelowanymi w jej społeczność. Bardzo możliwe, że jesteśmy świadkami końca tej ery, chociaż na razie tylko w przypadku jednej odnogi fanowskiej kreatywności.

Jednym z największych fenomenów towarzyszących GTA było utworzenie społeczności roleplayowej. Od wielu lat mnóstwo ludzi „gra w wirtualne życie”, korzystając z popularnych modyfikacji. Serwery FiveM oraz RedM (odpowiednio dla GTA 5 oraz Red Dead Redemption 2) pozwalały na stworzenie wymarzonej rozgrywki z własnymi mechanizmami oraz zasadami. Setki, tysiące ludzi mogło się wcielać w policjantów i inne zawody, wykonywać w pełni konfigurowalne przez twórców danego moda prace, korzystać z zupełnie nowych systemów zabawy i wiele, wiele więcej. Rockstar aktywnie walczył z rozwijanymi od 2014 roku rozwiązaniami, najpierw nazywając je „nieautoryzowanymi rozwiązaniami zawierającymi kod ułatwiający piractwo”, ale już niespełna dekadę później mówiono o nich jako o „rozszerzeniu bogatej gamy tworzonych przez społeczność doświadczeń”. Mniej więcej rok później firma oficjalnie przejęła twórców popularnych modów RP i tylko kwestią czasu było, kiedy zacznie na tym zarabiać.

Gry, które trzeba znać. Perełki, crapy i średniaki

Ruszył właśnie Cfx Marketplace, gdzie chętni do spróbowania swoich sił na szalenie popularnych serwerach RedM oraz FiveM mogą nabywać nowe mody tworzone w ramach tego rozwiązania. Oficjalny opis mówi o nim jako o „cyfrowym sklepie, w którym utalentowani twórcy FiveM oraz RedM mogą udostępniać i sprzedawać swoje prace”. Można kupować całe mapy, konkretne elementy scenografii, skrypty i wiele więcej. Co ciekawe, są tutaj mody wymagające opłacania comiesięcznej, bynajmniej nie małej subskrypcji – zestaw policyjnych samochodów i wdzianek będzie nas kosztował prawie 37 dolarów miesięcznie. Paczka nowych aktywności, w tym możliwość gry w bilarda, piłkarzyki czy kręgle to wydatek jednorazowy, ale aż 200 dolarów.

Na ten moment Cfx Marketplace jest owocem współpracy z dość małą grupą twórców, ale prawdopodobnie w przyszłości będzie to jeszcze bardziej rozbudowane. Tym samym Rockstar wykonuje odważny krok do przodu i bierze modding na smycz, oficjalnie kontrolując do niedawna niezależną od siebie gałąź rozwoju GTA 5 i RDR 2.

Łaska gwiazd rocka na pstrym koniu jeździ, ponieważ nie wszyscy mają tyle szczęścia, by posiadać ich względy. Niemal równo rok temu pojawiły się doniesienia o Liberty City Preservation Project, czyli próbie przeniesienia mapy z GTA 4 do „piątki”. Autorzy tego dzieła wychylili się tylko raz, chwaląc się swoimi osiągnięciami, natomiast chwilę później odezwali się do nich prawnicy Take-Two. Pod koniec 2025 światło dzienne ujrzało Vice City w przeglądarce – do ogrania oczywiście potrzebna była pełna wersja gry, ale można było zobaczyć za darmo, jak to działa. Aktualnie po wejściu na stronę projektu wita nas screen z uprzejmą prośbą u usunięcie gry. Afer z Take-Two atakującym modderów, a nawet samych twórców GTA, było na przestrzeni lat mnóstwo. Na deser jeszcze słówko o losach projektu Vice, czyli próby odtworzenia w GTA 5 wyciekłej mapy, rzekomo pochodzącej z GTA 6. Najpierw firma doprowadziła do usunięcia filmu omawiającego produkcję, a potem także jej samej.

I z jednej strony próba ochrony swoich dóbr jest rzeczą oczywistą, jednak z drugiej wraz ze startem Cfx Marketplace dostajemy niezbity dowód na to, że ostatecznie chodzi tylko o pieniądze. Zmieniające się trendy i popularność rozwiązań takich, jakie stosuje Roblox zdają się wyznaczać konkretną przyszłość kanalizowania fanowskiej kreatywności, ale więcej informacji dostaniemy już po debiucie GTA 6. Przypominam, że podobno jeszcze w tym roku, chociaż niektórzy wskazują, że projektowanie zawartości do gry jeszcze nie dobiegło końca.

Skomentuj