Overwatch ma już ponad 20 milionów graczy
A od premiery minęło niecałe pięć miesięcy.
Jeszcze dwa miesiące temu wydawcy z Activision Blizzard chwalili się, że ich multiplayerowy shooter ma już ponad piętnaście milionów graczy. Dziś wiemy, że liczba zarejestrowanych kont (bo to na nich oparte są podawane dane) wzrosła o kolejne pięć milionów. Oznacza to, że od sierpnia co godzinę do multiplayerowego shootera Blizzarda średnio dołączały 3424 osoby.
Oczywiście wszyscy wiemy, skąd nagle taki przyrost.


A od premiery minęło niecałe pięć miesięcy.
Zamiast chwalić się liczbą sprzedanych kopii, niech pokażą % odrzuceń ze względu na wręcz zerową zawartość gry.
No tak, zerowa zawartość… Nie ma broni które można sprzedać i zarobić, nie ma szprejów za 40 ojro za 50 użyć, nie dropio skrzynie które też można sprzedać.. Ehh i jeszcze za taką gre trzeba zapłacić 🙁
@ToRRent1812 Po czym powiedziawszy to, poszedłeś grać w CoD’a, Battlefielda, CS i tym podobne gierki. Zabawny dzieciak z Ciebie.
@matt3rs od kiedy skórki to zawartość utrzymująca człowieka w rozgrywce?|@marcusfenix345 Quake i promod do końca życia.
@ToRRent1812|>Quake|>Zawartość|Dobra
Widziałeś statystyki po wprowadzeniu skrzynek do Rocketa? Diametralnie wzrosła ilość ludzi grających. Właśnie takie coś ludzi przyciąga i w dzisiejszych czasach jest nazywane contentem 😉
Ilość graczy nie równa się ilości sprzedanych kopii. Przypominam o sprzedaży gier używanych na konsolach.Tak dla zasady :p
Najbardziej overhyped gra w historii ludzkości (no poza No Man’s Lie).
@Jano900 Argument trochę nietrafiony, bo tylko zobacz jak NMS skończyło. 🙂
Dzięki Overwatch Blizzadrowi zwróciła się strata graczy z WoW i abonament ciągle się kręci 😛
Ja tam najbardziej dziękuję blizzardowi za overporn.
20 milionów graczy, a ja dalej nie rozumiem jej fenomenu.
Ja nie rozumiem fenomenu wielu gier, Rayman, Beyond G&E, i jakieś tam inne jeszcze, a wszyscy się jarają jak majtki Dody na festiwalu OktoberGesheften czy cuś tam.
20 milionów sprzedanych kopii, a nie graczy. Dostrzegacie różnicę?
Ja też nie rozumiem fenomenu tej gry.|Ok rozumiem że ktoś lubi fps ale zaraz aby tak fajna była?|Z gier sieciowych toleruje tylko fife i gta 5 bo reszta to mordownia.|W ogóle nie rozumiem fenomenu gier które są w 90 procentach lub 100 sieciowe bez single.|Ale ja może jestem dziwny bo wolę dobra fabule rodem z filmu.
@kiogu1 cyt.: ,, Dziś wiemy, że liczba zarejestrowanych kont (bo to na nich oparte są podawane dane)”
@joeblack1989|Problem z trybem single jest taki, ze przejdziesz go raz, gora dwa razy i widziales juz wszystko, gra niczym nowym juz Cie nie zaskoczy. W multi jest troche inaczej, bo chociaz mecze w FIFA, Battlefield, LoL sa powtarzalne, to po pierwsze dochodzi w nich element nieprzewidywalnosci tego, co zrobi przeciwnik, a po drugie wygrana w nich jest sprawdzianem wlasnych umiejetnosci – pomyslowosci, refleksu, zgrania i daje wieksza satysfakcje, bo jest trudniejsza od walki z botami.
Do tego tryb multi to nie tylko zabijanie, ale tez i wspolpraca z innymi ludzmi albo ich wspieranie. W takim Overwatchu granie leczaca kompanow Mercy tez daje sporo frajdy, bo chociaz w czasie meczu mozesz zdobyc zero fragow, to na koniec i tak zostaniesz doceniony przez innych graczy, bo swoim leczeniem ratowales innych i w duzej mierze przyczyniles sie do zwyciestwa calej druzyny. Wspieranie innych graczy czy co-op i wspolne przygody tez sa waznym i satysfakcjpnujacym elementem multi.
Ilośc zarejestrowanych kont NIC nie znaczy w przypadku multiplayera. Chcą sie pochwalić statsami? Liczba aktywnych graczy na miesiąc oraz średnia ilośc online na dzień.