Ubisoft ma prezent dla konsolowców. 3 klasyczne odsłony Far Cry’a z darmową aktualizacją do 60 fps-ów
Dacie wiarę, że w lutym minie 12 lat od premiery Far Cry’a 3? Tytuł ów okazał się na tyle dużym sukcesem, że wyznaczył kierunek dla tej marki na długie lata. Każda kolejna odsłona Far Cry’a bazuje na fundamencie „trójki” i chociaż trudno oprzeć się wrażeniu, że seria strzelanek Ubisoftu od jakiegoś czasu zjada własny ogon, to w 2012 roku imponowała rozległym światem, możliwościami rozwoju postaci, systemem rzemiosła oraz zapadającym w pamięć antagonistą.
Lada moment otrzymamy zresztą świetną okazję, by do Far Cry’a 3 wrócić. Jak wiadomo, „trójka” oryginalnie ukazała się na pecetach, PlayStation 3 i Xboksach 360, ale w 2018 roku wydano usprawnione The Classic Edition. Problem w tym, że konsolowa reedycja działała jedynie w 30 klatkach na sekundę. Ubisoft zdaje się jednak pamiętać o fanach Wysp Rook i psychopatycznego Vaasa Montenegro, bo zapowiedział, że 21 stycznia do gry zawita aktualizacja wprowadzająca 60 fps-ów. Dotyczy to oczywiście PlayStation 5 i Xboksów Series X/S.
Jakby tego było mało, podobne update’y trafią również do dwóch kolejnych odsłon Far Cry’a – Blood Dragona oraz Primala. Macie zatem naprawdę dobre alternatywy dla surowej zimy za oknem: tropikalny archipelag gdzieś na Pacyfiku, list miłosny do kina akcji lat 80. albo wycieczkę w czasie do przełomu paleolitu i mezolitu. Nie zapomnijcie tylko o słonecznych pocztówkach – każda, nawet najdrobniejsza porcja ciepła może się przydać o tej porze roku.
A propos mrozu i słońca. Według przecieków nadchodząca odsłona Far Cry’a ma zabrać nas na śnieżną Alaskę, choć pojawiają się też głosy, że w „siódemce” trafimy do Meksyku. Czas pokaże, kto ma rację. W planach jest również aktorski serial zmierzający na Disney+.
