Nie chcecie kupować nowego komputera przez ogromne ceny podzespołów? Do grania w Marathon nie będziecie musieli

Nie chcecie kupować nowego komputera przez ogromne ceny podzespołów? Do grania w Marathon nie będziecie musieli
Bungie postarało się, by gracze Marathonu nie martwili się zbytnio o swoją konfigurację sprzętową.

Droga do premiery Marathonu była długa i wyboista, ale zdaje się, że Bungie w końcu wyszło na prostą – liczne opóźnieniaafery z kradzieżą czyjejś pracy nie napawały optymizmem, lecz na szczęście studio w końcu ogłosiło wczoraj datę debiutu gry. To samo w sobie może być zaskoczeniem dla niektórych graczy, a kolejnym jest fakt, że jej wymagania sprzętowe są naprawdę niskie.

Gry, które trzeba znać. Perełki, crapy i średniaki

Ci, którzy chcą dzisiaj złożyć nowego peceta, muszą zmierzyć się z wysokimi i wciąż rosnącymi cenami podzespołów komputerowych, o czym pisał u nas krigor. Gdyby zaś takie osoby robiły to tylko dlatego, żeby pograć w Marathon, to prawdopodobnie w ogóle by nie musiały, ponieważ jest duża szansa, że ich obecny sprzęt pociągnie najnowszą grę Bungie. Ta wymaga bowiem przy minimalnych ustawieniach starusieńkiego GTX-a 1050 Ti (który skończy w tym roku 10 lat) i jeszcze starszego procesora Intela i5-6600 (jest już z nami 11 lat), a także zaledwie 8 GB pamięci RAM.

Jeśli jednak zależy nam na lepszych efektach graficznych i stabilnej płynności rozgrywki, to też nie ma tragedii – Bungie umieściło w zalecanych wymaganiach sprzętowych Marathonu GTX-a 2060 z 6 GB pamięci VRAM, procesor i5-10400 i 16 GB RAM-u. Jest to zatem nieco słabsza konfiguracja, niż ta będąca w posiadaniu przeciętnego użytkownika Steama, co wynika z ankiety przeprowadzonej w grudniu ubiegłego roku.

Bungie nie podało wciąż informacji o trybach wydajności lub jakości na konsolach, lecz prawdopodobnie dostaniemy je bliżej premiery gry. Ta zaś nastąpi 5 marca na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X/S.

Skomentuj