Na tym urządzeniu odpalisz gry z PS5, Xboksa Series X/S i Switcha 2. To efekt ambitnego projektu moderki z Chin
Coraz częściej mówi się, że wojny konsol dobiegły już końca. Microsoft zdaje się stopniowo wycofywać z produkcji własnego hardware’u, a gry giganta z Redmond od dawna trafiają na sprzęty konkurencji. Sony z kolei wyraźnie poluzowało politykę dotyczącą tytułów ekskluzywnych, udostępniając je po czasie na pecetach. Stare podejście do gier dostępnych na wyłączność reprezentuje dziś głównie Nintendo – wciąż oficjalnie nie zagramy w Mario, Zeldę, Metroida ani Pokemony na platformach konkurencji.
Wielu graczy twierdzi, że życie byłoby prostsze (i piękniejsze), gdyby dało się uruchomić gry ze wszystkich konsol na jednym urządzeniu. Dzięki moderce posługującej się nickiem XNZ jest to wreszcie możliwe. Chinka zaprojektowała ogromne, trójkątne „pudło”, w którym mieści się zarówno PlayStation 5, jak i Xbox Series S oraz Switch 2. Co więcej, pomiędzy platformami można się przełączać jednym przyciskiem.
Pomysł na „Ningtendo PXBOX 5” – bo tak ochrzciła swoją konstrukcję autorka – zrodził się z chęci grania w różne ekskluzywne tytuły konsolowe bez konieczności wstawania i ręcznego włączania oraz wyłączania każdej maszyny z osobna. Trudno jednak nie potraktować tego jako ambitnej wymówki do majsterkowania; w końcu nic nie stoi na przeszkodzie, by wybudzać konsole Sony, Microsoftu czy Nintendo na odległość za pomocą kontrolerów leżących zwykle tuż obok salonowej kanapy.
Projekt bazuje na komputerze Apple’a z 2013 roku (Mac Pro) – tym, który przypominał „kosz na śmieci”. XNZ nie wykorzystała jednak gotowej konstrukcji; zainspirował ją jedynie trójkątny układ podzespołów, idealny do umieszczenia trzech rozebranych konsol w jednym urządzeniu. Nie zabrakło też pokaźnego wentylatora u podstawy i odlewanego od zera radiatora.
Efekt końcowy robi wrażenie, choć rodzi pytania o praktyczność takiego rozwiązania. Zastosowany przez XNZ zasilacz pozwala uruchomić jednocześnie tylko jedną konsolę – pozostałe mogą działać w tle w trybie bezczynności. Prawdopodobnie łatwiej i taniej byłoby po prostu kupić trzy konsole i przełącznik HDMI z pilotem, ale w tym projekcie najwidoczniej liczyła się przede wszystkim frajda.
