Reżyser „Piratów z Karaibów” krytykuje Unreal Engine. Silnik gier psuje efekty w filmach?
Wszyscy widzimy, że efekty specjalne w najnowszych hitach Marvela czy Disneya bywają rozczarowujące. Gore Verbinski, legendarny reżyser „Piratów z Karaibów”, znalazł winnego tego stanu rzeczy. W najnowszym wywiadzie dla ButWhyTho.net skrytykował nadmierne poleganie na Unreal Enginie przy produkcji blockbusterów.
Zdaniem twórcy silnik Epic Games narzuca filmowcom specyficzną, „plastikową” estetykę. Przez to wysokobudżetowe produkcje tracą realizm, którym dekadę temu zachwycały takie postacie jak Davy Jones:
Kiedyś istniał wyraźny podział – Unreal Engine świetnie radził sobie w grach wideo, ale z czasem ludzie zaczęli się zastanawiać, czy filmy też mogłyby wykorzystywać go do finalnych efektów. W ten sposób do świata kina przenika pewien rodzaj gamingowej estetyki.
Verbinski zwrócił uwagę, że silnik graficzny kiepsko radzi sobie z oświetleniem. Wymienia tutaj przede wszystkim rozproszenie podpowierzchniowe (subsurface scattering) oraz sposób, w jaki światło pada na skórę i odbija się od niej. Według niego automatyzm zastępuje ręczne dopracowywanie efektów, co paradoksalnie stanowi krok wstecz w dążeniu do fotorealizmu.
Oczywiście słowa Verbinskiego nie pozostały bez odpowiedzi. Do jego zarzutów postanowił odnieść się Patrick Tubach, kierownik ds. efektów wizualnych w Epic Games:
Twierdzenie, że jedno konkretne narzędzie odpowiada za rzekome problemy z jakością współczesnych efektów wizualnych i CGI, jest ze strony osób z branży po prostu błędne. To prawda, że grafiką komputerową zajmuje się dziś więcej osób niż kiedykolwiek wcześniej, a przy takiej skali zdarzają się zarówno sukcesy, jak i porażki – jednak estetyka i kunszt to zasługa artystów, a nie oprogramowania.
Zanim Tubach w 2022 roku dołączył do Epic Games jako kierownik ds. efektów wizualnych, pracował w Industrial Light & Magic na tym samym stanowisku przy takich filmach jak „Transformers” czy „W ciemność. Star Trek”. Był również kompozytorem cyfrowym i grafikiem przy filmach Verbinskiego z serii „Piraci z Karaibów”.
Unreal Engine jest wykorzystywany głównie do prewizualizacji, produkcji wirtualnej, a w niektórych przypadkach także do generowania końcowych klatek (final pixels). Gwarantuję, że artyści pracujący nad wielkimi blockbusterami, takimi jak »Piraci z Karaibów« dziesięć czy piętnaście lat temu, mogli tylko marzyć o posiadaniu na swoich biurkach tak potężnego narzędzia jak Unreal Engine, które pomogłoby im w pracy. A wiem, co mówię – byłem jednym z nich!

Z którą wypowiedzią się zgadzacie? Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o efektach specjalnych w dzisiejszych blockbusterach.
