Dark and Darker z nowym sezonem we wczesnym dostępie. Tym razem stawimy czoła Ognistemu Kolosowi, nowemu bossowi Piekielnych Krasnoludów

Dark and Darker z nowym sezonem we wczesnym dostępie. Tym razem stawimy czoła Ognistemu Kolosowi, nowemu bossowi Piekielnych Krasnoludów
Temperatura w Jaskiniach Goblinów wzrasta.

Pamiętacie jeszcze Dark and Darker? Tak, chodzi o ten wysoce kompetytywny dungeon crawler, który od samego początku swojego istnienia na Steamie wywoływał całą masę emocji. Począwszy od zdobycia serc fanów szturmem podczas Next Festu 3 lata temu, przez sądowe przepychanki z chińskim gigantem, na recenzenckim bombingu najbardziej zagorzałych graczy kończąc.

Być może znajdujemy się właśnie w momencie, kiedy gracze zaczną na nowo interesować się produkcją. Zapytacie dlaczego? Ano dlatego, że właśnie zapowiedziano start kolejnego, ósmego już sezonu gry we wczesnym dostępie. Tym razem koreańskie studio postawiło na motywy rodem z piekielnych czeluści, które otworzą się przed nami już jutro. Zaintrygowani?

Na przedstawionym przez twórców filmie widzimy drugie piętro najbardziej popularnej mapy w grze, czyli Goblin Caves. Z zamieszczonego na karcie gry na Steamie wpisu wynika, że to terytorium ciężko opancerzonych krasnoludów, piekielnych świniaków oraz samego Ognistego Kolosa, który będzie stanowić ostateczne wyzwanie na nowej mapie. Dodatkowo twórcy zapowiadają mnóstwo zmian dotyczących umiejętności i samej walki, stanowiącej fundament gry.

Warto również przypomnieć, że zaledwie 4 miesiące temu do gry trafił poprzedni duży patch, który podniósł liczbę aktywnych graczy aż czterokrotnie. Pamiętajmy jednak, że specyfiką takich gier jak Dark and Darker, które mają w swoim repertuarze mechanik sezonowe czystki, jest właśnie cykliczne powracanie graczy – jest ich znacznie więcej na starcie sezonu niż jego końcu.

Czy nowa zawartość będzie w praktyce na tyle atrakcyjna, żeby przywrócić dawną chwałę sieciowego crawlera? Przekonamy się o tym już jutro, ale faktem jest, że gdyby był to choć mały krok w stronę wymazania dotychczasowych uraz wobec głównego projektanta gry, to Koreańczycy mogliby potraktować start nowego sezonu jako niemały sukces.

Skomentuj