Fiński Stalker z datą premiery. Wiemy, kiedy Road to Vostok trafi do wczesnego dostępu na Steamie
Jeśli chodzi o immersyjne strzelanki z bardziej wschodnim klimatem, Stalker nie ma sobie równych. Niekoniecznie Stalker 2, który po roku od premiery dalej nie jest grą, na którą czekaliśmy łącznie 14 lat. Mimo tego branża gier, jak natura, nie znosi próżni i powszechne zainteresowanie takimi tytułami skłoniło wielu developerów do pracy nad swoimi produkcjami.Jeśli chodzi o immersyjne strzelanki z bardziej wschodnim klimatem, Stalker nie ma sobie równych. Niekoniecznie Stalker 2, który po roku od premiery dalej nie jest grą, na którą czekaliśmy łącznie 14 lat. Mimo tego branża gier, jak natura, nie znosi próżni i powszechne zainteresowanie takimi tytułami skłoniło wielu developerów do pracy nad swoimi produkcjami.
Jednym z nich jest Antti Leinonen z Finlandii – były porucznik z 12 latami doświadczenia w branży gier wideo, który kilka lat temu zaczął tworzyć Road to Vostok. Produkcja jest singlowym, postapokaliptycznym FPS-em, w którym lądujemy w strefie granicznej pomiędzy Finlandią a Rosją. Przygodę zaczynamy w południowo-wschodniej części Finlandii, gdzie znajdziemy handlarzy, przyjmiemy zadania, zdobędziemy pierwsze łupy i wdamy się w potyczki z zaglądającymi tu czasem bandytami. Następnie ruszymy na wschód, gdzie czeka nas więcej wrogów i wyższe ryzyko. Ostatecznie przekroczymy granicę, trafiając do tytułowego Vostoku, w całości kontrolowanego przez wojsko. Jeśli szukacie hardkorowej, w miarę realistycznej strzelanki, to może to być dobry wybór.
Właśnie poznaliśmy datę premiery we wczesnym dostępie na Steamie. Road to Vostok ukaże się tam już 7 kwietnia bieżącego roku w cenie 14,99 euro, czyli około 70 zł. Pojawił się też długi zwiastun:
Road to Vostok powstaje dzięki wysiłkom tylko jednej osoby. Produkcja od jakiegoś czasu mierzy się z krytyką części zirytowanych długim oczekiwaniem graczy. I o ile faktycznie prace mogłyby przebiegać nieco szybciej, to jak na dzieło solisty rzecz prezentuje się całkiem nieźle. Z uwagi na specyfikę tytułu zachęcam do przetestowania wersji demo na Steamie – to nie jest gra dla wszystkich i łatwo będzie się od niej odbić.

Na koniec przypomnę, że Road to Vostok powstawało na Unity. Po tym, jak firma zaczęła eksperymenty z wprowadzaniem dodatkowych opłat, twórca zdecydował się nie ryzykować i przeniósł swoją produkcję na Godota. To będzie prawdopodobnie pierwsza tak rozwinięta wizualnie gra wideo korzystająca z tego silnika, co może stanowić mały kroczek w przełamaniu duopolu Unreal Engine’u i Unity.
