Skrytykował powrót do biura, dostał zawieszenie. Dwa tygodnie później Ubisoft go zwolnił
Kanadyjski lider zespołu projektowania poziomów z Ubisoftu Montreal, David Michaud-Cromp został zwolniony dyscyplinarnie zaledwie dwa tygodnie po publicznym zakwestionowaniu nowej polityki firmy dotyczącej końca pracy zdalnej. Jego wypowiedź nie była wulgarna, po prostu przywołał filmik z YouTube’a krytykujący zmuszanie pracowników do powrotu do biur. Incydent jednak zyskał rozgłos i Ubi się wkurzyło na „nielojalnego” developera.

Rzeczywiście, jak dobrze wiemy, w Ubisofcie nie dzieje się za dobrze. Niekończąca się restrukturyzacja sprawia, że zwalniają pracowników i likwidują całe oddziały. Do tego oberwali procesem od jednego ze swoich byłych szefów. Naturalnie, próbują też odstraszać związki zawodowe, likwidując biura, w których się one zrzeszyły. I jakby tego było mało, kasują obiecująco zapowiadające się projekty jak Prince of Persia: Piaski Czasu. Żeby chyba jeszcze bardziej zdenerwować ludzi, kazali wrócić do biura na pięć dni w tygodniu, z możliwością pracy zdalnej pracy parę razy w roku.
Michaud-Cromp, który odpowiedzialny był za projektowanie poziomów w serii Assassin’s Creed, najpierw dostał od Ubisoftu pouczenie i trzydniowy, przymusowy urlop. Potem jednak najwyraźniej firma doszła do wniosku, że skoro zwalniają, to czemu nie pozbyć się problematycznego developera. Mniej niż dwa tygodnie po tym incydencie sam zainteresowany oznajmił, że żegna się ze swoim pracodawcą.
Dziś zostałem zwolniony przez Ubisoft, ze skutkiem natychmiastowym. To nie była moja decyzja. Nie będę omawiał wewnętrznych szczegółów ani okoliczności. Biorę czas na zbieranie sił i podzielę się kolejnymi krokami, kiedy nadejdzie odpowiedni moment.

Jednocześnie Kotaku zapytało o opinię same Ubi. Rzecznik prasowy przekazał, że wyrażanie opinii z szacunkiem nie prowadzi do zwolnienia, natomiast firma ma własny Kodeks Postępowania, który jest co roku podpisywany przez pracowników. Kiedy dochodzi do naruszenia, firma podejmuje kroki.
Co postanowi Michaud-Cromp i jak się to wszystko skończy? Czas pokaże, ale przyszłość wcale nie rysuje się w optymistyczny sposób.
