Artbook z remastera Assassin’s Creed 4: Black Flag pojawił się na stronie Amazonu. Przypadkiem poznaliśmy pierwotną datę premiery gry?
Assassin’s Creed 4: Black Flag Resynced – taki tytuł nosi ponoć remake lub też remaster uwielbianej przez graczy odsłony serii. O odświeżeniu produkcji opowiadającej o historii Edwarda Kenwaya słyszymy już od naprawdę dawna, a ostatnio dowiedzieliśmy się, że taka reedycja Black Flaga mogłaby pojawić się jeszcze w tym roku podatkowym. Dobrze znany w branży Tom Henderson sugerował nawet, że w styczniu Ubisoft ruszy z kampanią marketingową promującą Resynced.
Jak jednak dobrze wiemy, tak się nie stało, a w ostatnim czasie francuski gigant growy przeżywa naprawdę burzliwy okres. Tymczasem powoli odkrywamy poszlaki sugerujące, że firma rzeczywiście przygotowywała się do zapowiedzenia odświeżonego Black Flaga. Otóż na brytyjskiej stronie Amazona pojawiła się bardzo ciekawa karta produktu. Przedstawia ona artbooka dotyczącego właśnie reedycji Assassin’s Creed 4: Black Flag.
Oczywiście, jak pewnie się domyślacie, karta jest nieskończona. Brakuje obrazków przedstawiających produkt, a nazwa wygląda jak coś roboczego. Co prawda pojawia się tam słówko „remaster”, ale raczej nie ma co za szybko wyrokować, że oto mamy dowód, iż Resynced nie będzie remakiem, a drobnym odświeżeniem. Niemniej prawdopodobnie jest to jakaś pozostałość po planowanej na ten okres wspomnianej kampanii marketingowej.
Ale chyba najciekawsza z tego wszystkiego jest wpisana data wydania artbooka. Jak widzimy, na karcie widnieje 24 marca 2026 roku. Zgadza nam się to z wszystkimi plotkami, które krążyły ostatnio wokół całej tej tajemnicy. Jak powiedziałem, insiderzy i dziennikarze sugerowali, że odnowienie Black Flaga pojawi się właśnie jeszcze w tym roku podatkowym (czyli do 31 marca). Wygląda więc na to, że planowano, iż taki artbook ukaże się razem z premierą Assassin’s Creed 4: Black Flag Resynced.
Mimo tych wszystkich doniesień, poszlak i innych sugestii o tym, że Black Flag naprawdę dostanie odświeżenie, Ubisoft nadal milczy. Kto wie, być może francuska firma pójdzie w końcu w ślady Bethesdy i pewnego pięknego dnia po prostu rzuci nam taki remake czy remaster bez marketingu czy dodatkowych wyjaśnień.
