2 godzin temu

Ian McKellen krytykuje oscarowego faworyta. „Hamnet” nie zdobędzie głosu Gandalfa?

Ian McKellen krytykuje oscarowego faworyta. „Hamnet” nie zdobędzie głosu Gandalfa?
Legendarny aktor nie pozostawił na dziele suchej nitki.

Jednym z tegorocznych faworytów do statuetki Oscara jest „Hamnet” w reżyserii Chloé Zhao – tej samej, która dała nam takie produkcje jak „Nomadland” czy „Eternals”. Dzieło nominowane jest w ośmiu kategoriach, w tym za najlepszy film, reżyserię, główną rolę żeńską i kostiumy polskiej kostiumolożki Małgorzaty Turzańskiej. 

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

„Hamnet” opowiada o żałobie Szekspira (Paul Mescal) i jego żony Agnes (Jessie Buckley) po śmierci ich jedenastoletniego syna. Dla dramaturga staje się ona podstawą do napisania „Hamleta”. Warto jednak podkreślić, że scenariusz powstał na podstawie powieści Maggie O’Farrell pod tym samym tytułem. Autorka sama zaznaczała, że chociaż opisuje losy prawdziwych postaci i ich tragedii, to jednak większość przedstawionych w niej wydarzeń to fikcja.

Już wcześniej o filmie Zhao wypowiedział się James Cameron, twórca „Avatara”, który nie krył wzruszenia podczas seansu. Wręcz przeciwne odczucia ma jednak Ian McKellen, słynny Gandalf Szary.

Aktor, który na scenie nieraz wcielał się w takie postaci jak Hamlet, Król Lear czy Makbet, przyznał, że „Hamnet” nie zrobił na nim pozytywnego wrażenia – odrzuciły go motywacje bohaterów, które przeczyły wszystkiemu, czego dowiedział się o Szekspirze:

Nie do końca to kupuję. Niespecjalnie interesuje mnie dochodzenie, skąd brała się wyobraźnia Szekspira, ale z pewnością nie wynikała ona wyłącznie z życia rodzinnego. Szekspir jest prawdopodobnie najsławniejszym człowiekiem, jaki kiedykolwiek żył, więc to jasne, że ciekawi nas, jak wyglądał czy jakie miał relacje z bliskimi. Tego jednak nie wiemy. A pomysł, że jego żona nigdy wcześniej nie widziała żadnej sztuki? To mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę, czym zarabiał na życie jej mąż. Ona w ogóle sprawia wrażenie, jakby nie wiedziała, czym jest teatr! Mam spore wątpliwości co do wiarygodności tego wszystkiego.

Najwidoczniej „Hamnet” nie ma co liczyć na głos Iana McKellena. A o tym, ile statuetek ostatecznie otrzyma, dowiemy się w nocy z 15 na 16 marca. My na pewno bardzo mocno trzymamy kciuki za Małgorzatę Turzańską. 

Widzieliście już ten film? Jak go oceniacie – zgadzacie się ze słowami aktora?

Skomentuj