Reklama Call of Duty: Black Ops 7 zbanowana w Wielkiej Brytanii. Powodem trywializacja przemocy seksualnej

Reklama Call of Duty: Black Ops 7 zbanowana w Wielkiej Brytanii. Powodem trywializacja przemocy seksualnej
Activision próbowało odwołać się od decyzji brytyjskiego regulatora, lecz ten podtrzymał decyzję o zakazie emisji reklamy Call of Duty: Black Ops 7.

Dla Activision głównym zmartwieniem ostatnich miesięcy jest konkurencja, która zagraża pozycji serii Call of Duty jako najlepiej sprzedających się strzelanek na rynku. Mowa tu m.in. o Battlefieldzie 6, który w Europie przegonił Black Opsa 7doganiał go również w Stanach Zjednoczonych. Na dodatek firma miała kłopoty w Wielkiej Brytanii przez reklamę gry, którą państwowy regulator postanowił zbanować.

Activision wypuściło w listopadzie tamtego roku serię reklam „The Replacer”, której głównym motywem było zastępowanie osób na różnych stanowiskach innymi, niezwiązanymi z ich pracą, bowiem te zajęte były graniem w Call of Duty: Black Ops 7. W tytułowe zastępstwo wcielili się Nikki Glazer (która stała się częścią paczki zawartości do gry), Peter Stormare i Terry Crews. Do Advertising Standards Authority, brytyjskiego regulatora zajmującego się reklamami, zgłosiło się dziewięć osób, które uznały poniższą reklamę za nieodpowiednią.

Jak wynika z komunikatu ASA, chodzi tu dokładnie o moment, w którym jeden z pasażerów proszony jest o zdjęcie ubrań w celu dokonania kontroli, kiedy to postać grana przez Glazer, wkładając rękawiczki, rzuciła tekstem, że „pora na pokaz marionetek”. To zaś uznane zostało wpierw przez wspomniane dziewięć osób, a później także samo ASA, za trywializowanie przemocy seksualnej.

Activision próbowało odwoływać się od tej decyzji, twierdząc, że reklama była skierowana do dorosłych, jak zresztą sama gra. Była ona również sprawdzana przez Clearcast, organizację zatwierdzającą reklamy w Wielkiej Brytanii, która zezwoliła na wypuszczenie powyższego klipu w godzinach poza czasem antenowym przeznaczonym dla dzieci. Ponadto w opinii studia cały scenariusz był parodią i wyraźnie wskazywał na różnice między realną pracą na lotniskach, a także nie nawiązywała do seksu, lecz dyskomfortu.

I choć ASA przyznało, że reklama faktycznie nie zawierała odwołań do seksu w dosłownej formie (choćby przez fakt, że pasażer był cały czas ubrany), to orzekło, że humor „bazował na upokorzeniu i implikował groźbę bolesnej penetracji bez zgody drugiej osoby”, a więc był nieodpowiedzialny i obraźliwy. Regulator podtrzymał tym samym decyzję o niedopuszczeniu rzeczonej reklamy w obecnej formie. Zdecydował się jednak oddalić inne zarzuty – według dwóch oskarżycieli, którzy złożyli osobny wniosek, reklama miała zachęcać do spożywania narkotyków (chodzi o moment, w którym kontroler macha przed pasażerem jego opakowaniem na leki), lecz ASA nie przyznało im racji.

7 odpowiedzi do “Reklama Call of Duty: Black Ops 7 zbanowana w Wielkiej Brytanii. Powodem trywializacja przemocy seksualnej”

  1. Kubuś Ruchatek 19 lutego 2026 o 12:15

    Chory świat.

    „implikował groźbę bolesnej penetracji bez zgody drugiej osoby”

    A skąd wiadomo, że bez zgody? Weryfikowali to? Może gość właśnie lubi być penetrowany i celowo wpada na lotniska w tym celu? Facet mógł być reprezentantem ludzi, którzy lubią być ostro penetrowani. Czy oni nie poczują się teraz wykluczeni? Co z tą inkluzywnością?

    Problem z reklamą miało dziewięć osób. Dziewięć! Taka grupka idiotów może doprowadzić do zablokowania reklamy, z którą miliony osób nie mają problemu. I ta reklama w przeciwieństwie do wielu innych była naprawdę fajna i zabawna.

    • Artur Mazurek 19 lutego 2026 o 12:54

      Rzecz w tym, że WSZYSCY powinniśmy mieć problem z tą reklamą, bo dotyka szerszego kontekstu sposobu, w jaki traktowani są pasażerowie przez służby ochrony. Wbrew pozorom temat nie dotyczy wyłącznie USA, bo podobne uprawnienia do dokonywania rewizji osobistej pod byle pretekstem, czy przetrzymywania i przesłuchiwania „podejrzanych” stają się powszechne na całym świecie. Sprzedawanie gry poprzez robienie sobie żartów z upokarzających procedur naprawdę nie jest OK.

      • Kubuś Ruchatek 19 lutego 2026 o 13:31

        Wy macie ideologię zamiast mózgu. Nie rozumiecie czym jest parodia. Przez takich jak wy, z kijami w dupach, gatunek parodii praktycznie upadł, bo każdy się o coś obraża. Nie macie dystansu do siebie, bierzecie wszystko na serio. Aż dziwne, że nakręcono nową Nagą Broń, bo przecież policja się obrazi. Wszędzie widzicie tylko nawoływania do seksu czy przemocy. Była kiedyś fajna reklama Axe, w której kobiety jako anioły spadały z nieba, bo przyciągnął je zapach dezodorantu i kończyła się hasłem, że ulegną nawet anioły. Teraz by się zaraz ktoś przyczepił o obrazę uczuć religijnych. Wszędzie się dopatrujecie próby obrażenia kogokolwiek.

    • Silne stanowisko w obronie praw korporacji ponad prawami człowieka

  2. Owszem jest tam dymanie….ale graczy i to na sucho bez napastowania😆😆

  3. Artur Mazurek 19 lutego 2026 o 14:47

    Kubuś Ruchatek napisał(a):

    Wy macie ideologię zamiast mózgu. Nie rozumiecie czym jest parodia. Przez takich jak wy, z kijami w dupach, gatunek parodii praktycznie upadł, bo każdy się o coś obraża. Nie macie dystansu do siebie, bierzecie wszystko na serio. Aż dziwne, że nakręcono nową Nagą Broń, bo przecież policja się obrazi. Wszędzie widzicie tylko nawoływania do seksu czy przemocy. Była kiedyś fajna reklama Axe, w której kobiety jako anioły spadały z nieba, bo przyciągnął je zapach dezodorantu i kończyła się hasłem, że …

    Odpowiem ci z grzeczności i w ramach wyjątku, bo twój ton nieszczególnie wskazuje na chęć prowadzenia cywilizowanej dyskusji. Nie wiem i nie wnikam, o jakich „nas” piszesz i jaką „ideologię” masz na myśli – twoje lęki są sprawą psychologa, nie moją. Wyraziłem swe zaniepokojenie próbami normalizacji i robienia żartów z upokarzających, bijących w obywatelską wolność procedur. Gdyby do sytuacji podobnych do tej zaprezentowanej w reklamie nie dochodziło właściwie każdego dnia, to machnąłbym ręką. Tyle, że dochodzi. Śmiać można się ze wszystkiego, ale nie każdemu wypada. Zastanów się, czy w tym właśnie momencie nie walczysz niczym rozsierdzone lwiątko o interesy korporacji, dla której codzienne ludzkie dramaty to co najwyżej powód do żartów.

    • Kurczaki, coś mi się przypomina jaki byl dym w internecie i doprowadzanie zwolnień osob w różnych firmach, gdy ludzie sobie żartowali lub po prostu cytowali pewnego amerykańskiego prawicowego aktywistę po jego tragicznej śmierci (niestety nie pamiętam nazwiska, ale jego żona też juz nie, wiec nie mozna sprawdzić u źródła) – wtedy jakos zarty z czyjejs krzywdy naprawdę irytowaly delikatne serduszka. Ciężko sie polapac, kiedy wolno, a kiedy nie.

Skomentuj