2 godzin temu

Twórca DayZ nawołuje graczy do niezamawiania preorderów. „Znormalizujmy opóźnianie premier gier”

Twórca DayZ nawołuje graczy do niezamawiania preorderów. „Znormalizujmy opóźnianie premier gier”
Dean Hall ma dla nas bardzo ważny apel.

Twórca DayZ i CEO studia RocketWerkz, Dean Hall, podjął bardzo ciekawy temat podczas niedawnej sesji pytań i odpowiedzi na Reddicie. Odniósł się do dość głośnej dziś kwestii opóźniania premier gier. Jak wiadomo, z takim ciągłym przesuwaniem dat debiutów ma teraz do czynienia naprawdę spore grono graczy. Doświadczają tego oczywiście wszyscy, którzy wyczekują GTA 6, natomiast tu w Polsce obgryzamy sobie paznokcie, wypatrując z niecierpliwością remake’u Gothica.

Hall wyjaśnił od razu, że wszelkiego rodzaju opóźnienia podwyższają oczywiście koszty produkcji danego tytułu, stąd wielu wydawców i developerów chce ich uniknąć za wszelką cenę.

Produkcja gier kosztuje dużo pieniędzy. Czas ma na to ogromny wpływ, więc opóźnienia mogą mieć ogromne konsekwencje.

Problem jednak w tym, że ta „cena” może przyjść w postaci crunchu, a w konsekwencji doprowadzi pewnie do wypalenia zawodowego i wielu innych nieprzyjemności, których dobrze byłoby uniknąć podczas produkcji gry. Stąd Hall przychodzi do nas z jasnym komunikatem:

Brak opóźnień prowadzi również do »kultury crunchu«. Dlatego jestem tu dzisiaj z misją – znormalizujmy opóźnianie premier gier. Wy, jako konsumenci, macie siłę, by dać jasno do zrozumienia właścicielom platform (Xbox, PlayStation), że opóźnienia są w porządku.

Naturalnie takie opóźnienia – choć dla wielu nieprzyjemne, bo związane z dodatkowym czekaniem – służą przede wszystkim nam, graczom. Każde takie przesunięcie premiery daje developerom dodatkową szansę na dopracowanie danej produkcji, a wszyscy dobrze wiemy, w jak fatalnym stanie potrafią niekiedy ukazywać się tytuły, które zostały wydane zbyt szybko.

Myślę, że większość opóźnień wynika z braku odpowiedniej jakości. A nawet jeśli twórcy chcą zapewnić jakość, nie mają pieniędzy, żeby ją osiągnąć. Próbują więc to ukryć albo ignorują.

Na koniec Hall dodał jeszcze jedną istotną rzecz. Developer posłużył się przykładem własnej gry Icarus i jej opóźnionej wersji konsolowej. Odniósł się przy tym do tematu zamawiania gier w przedsprzedaży i jak możecie przeczytać poniżej, sprawa jest mocno zakręcona.

[Konsolowa wersja Icarusa – dop. red.] jest dostępna jako preorder na PlayStation i Xboksach (Osobiście: nie zamawiajcie gier w przedsprzedaży. Komercyjnie: zamawiajcie gry w przedsprzedaży, bo to jedyny sposób, w jaki PlayStation i Xbox nas zauważają).

Pozostaje nam więc kupować gry w przedsprzedaży… ale jednak ich nie kupować. Jasne jest przynajmniej to, że powinniśmy bardziej tolerować wszelakie opóźnienia gier, gdyż jak wytłumaczył to Hall, działa to po prostu na naszą korzyść. Pozwolę sobie tylko powiedzieć, że jedynym wyjątkiem od tej reguły powinna być Bethesda. Todda możemy jak najbardziej popędzać widłami (żartuję, proszę, nie róbcie tego), jako że oczekiwanie na The Elder Scrolls 6 zmienia się już powoli w jakiś absurdalny mem.

Skomentuj