Projektant Saints Row twierdzi, że marka jest już martwa. „Embracer nie potrafi z nią nic zrobić”

Projektant Saints Row twierdzi, że marka jest już martwa. „Embracer nie potrafi z nią nic zrobić”
Kłopoty z markami w portfolio Embracera? Nowe, nie znałem.

Fani Saints Row zdecydowanie nie mogą narzekać na klęskę urodzaju. Ostatnia część serii (a zarazem jej reboot) ukazała się w 2022 roku, a większość graczy wolałoby wyrzucić ją ze swojej pamięci. Spoglądając zatem jeszcze dalej w przeszłość zobaczymy, że marka nie doczekała się godnej odsłony od czasów Saints Row 4, pochodzącego przecież z 2011 roku. 

Z pewnością nadziei fanów nie podtrzymywały informacje takie jak ta o zamknięciu studia Volition, odpowiedzialnego za stworzenie serii Saints Row. Ekipa padła ofiarą niesławnych restrukturyzacji wewnątrz szwedzkiego Embracer Group. Punktem zwrotnym w tej ponurej narracji była zeszłoroczna informacja pochodząca od Chrisa Stockmana, głównego projektanta pierwszej części Saints Row. W listopadzie twórca przekazał, że poproszono go o stworzenie szkicu prequela serii. Zapytacie zapewne: „Ciekawe, co teraz dzieje się z tym pomysłem?”. Odpowiem zatem – wygląda na to, że absolutnie nic.  

Jeden z użytkowników portalu X (dawniej Twitter) o nicku papaRPG podzielił się z graczami zrzutem ekranu z Discorda, na którym widać rozmowę ze Stockmanem. Projektant Saints Row nie przebiera w słowach i wprost stwierdza, że seria jest martwa, a Embracer nie odpowiada na jego wiadomości.

Szczerze mówiąc, uważam, że marka niestety jest martwa. Odnoszę wrażenie, iż Embracer nie potrafi z nią nic zrobić. Chciałbym, żeby wszystko potoczyło się inaczej, robiłem co w mojej mocy, by przedstawić jakąś ścieżkę rozwoju, ale zostałem zghostowany.

Wygląda więc na to, że Saints Row zostało odłożone na półkę i nie wiemy, jak długo na niej poleży. Biorąc pod uwagę ciągłe przetasowania w Embracerze i wewnętrzne problemy firmy – raczej nie ma co liczyć na na powrót serii, przynajmniej nie w najbliższych latach.  

Skomentuj