2 godzin temu

Roblox przyciąga więcej graczy niż Steam, PlayStation i Fortnite razem wzięte. Nowy raport ujawnia dominację klockowej platformy

Roblox przyciąga więcej graczy niż Steam, PlayStation i Fortnite razem wzięte. Nowy raport ujawnia dominację klockowej platformy
Dane dotyczące Robloksa robią piorunujące wrażenie.

Olbrzymia popularność niestety nie zawsze idzie w parze z równie wysoką jakością, a Roblox jest tego wyjątkowo dobrym przykładem. Produkcja, czy też w zasadzie olbrzymia platforma do tworzenia własnych gier w przygotowanym przez twórców systemie, z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę graczy oraz generuje tyle samo kontrowersji. Od wycieków danych, przez uzależniające mechanizmy hazardowe, na problamach z wirtualnymi podofilami kończąc – lista grzechów Robloksa jest naprawdę długa. 

Roblox Corporation co prawda regularnie wprowadza nowe zabezpieczenia i systemy mające przeciwdziałać problemom, jednak nie zmienia to faktu, że firma została już pozwana przez kilka stanów w USA. Wiemy raczej, że skala oddziaływania tytułu oraz jego liczba graczy są olbrzymie, jednak spojrzenie na faktyczne dane z najnowszego raportu Matthew Balla robi wręcz piorunujące wrażenie. 

Przyglądając się przedstawionym w nim statystykom, możemy zauważyć, że Roblox odpowiada za aż 67% wzrostu netto całej branży gier, jeżeli odejmiemy przychody z Chin. Myślicie, że to dużo? Posłuchajcie tego: gracze spędzają w Robloksie ponad 10 miliardów godzin MIESIĘCZNIE. W ubiegłym roku platforma przyciągała ponad 150 milionów użytkowników dziennie. Oznacza to, że produkcja pod względem popularności przebija Steama, PlayStation oraz Fortnite’a razem wzięte.

Jedna z robloksowych minigier, czyli Grow a Garden, miesięcznie przyciągała więcej użytkowników niż wszystkie gry Blizzarda. To naprawdę robi wrażenie. Raport Balla jest sumą danych zebranych przez kilka niezależnych od siebie agencji statystycznych jak Newzoo, Ampere czy IDG Intelligence. Warto jednak pamiętać, że Roblox ma za sobą historie z fałszowaniem własnych danych, by zadowolić akcjonariuszy. Przytoczone w raporcie liczby są tak olbrzymie, że podskórnie czuję, iż coś może być na rzeczy. Na papierze wygląda to jednak naprawdę imponująco i zarazem przerażająco. 

Skomentuj