Cyberiada. Tu gry przestają być tylko marzeniem
Cyberiada stawia na coś, co w branży gier jest bezcenne: proces. Od pomysłu, przez weryfikację założeń, aż po dowożenie projektu i branie za niego odpowiedzialności.
Wyprawy Inauguracyjne
W tej edycji Cyberiada działa w formule czterech regionalnych Baz, które wspólnie tworzą mapę projektu w całej Polsce: Bazy Żubra, Bazy Czarta, Bazy Smoka i Bazy Krasnali. To właśnie w ich ramach uczestnicy rozpoczynają swoją przygodę, spotykają się na pierwszych Wyprawach Inauguracyjnych i budują zespoły, które później przez wiele miesięcy pracują nad grami – mówi Darek Figura, prezes Zarządu Fundacji Teatrikon, organizator projektu.

Jeśli ktoś myślał, że Wyprawy Inauguracyjne to luźny wyjazd integracyjny, to… cóż, mógł się zdziwić. To były dni wypełnione wykładami i warsztatami z game designu, game developmentu, experience designu, QA oraz project managementu.
Jak zauważa Piotr Gacuta, animator w Bazie Żubra, studenci potrafią być po całym dniu warsztatów kompletnie wyczerpani, a mimo to zostają, dopytują i jeszcze długo po wszystkim dyskutują o tym, co usłyszeli. I tak – to naprawdę inspirujące, bo pokazuje, że komuś tu naprawdę zależy.
Marcin Grela, animator społeczności, zwraca uwagę na coś kluczowego: uczelnia daje fundamenty, ale reszta to praca własna – udział w wydarzeniach branżowych, networking, budowanie portfolio i świadomej ścieżki rozwoju. I właśnie to Cyberiada pozwala przetestować w praktyce.

Wisienką na torcie były warsztaty teambuildingowe przygotowane przez Piotra Milewskiego. Nie tylko integrowały zespoły, ale też w kilka godzin oddawały realia pracy w gamedevie: od projektowania świata, przez zarządzanie, aż po kontrolę jakości. Esencja branży skondensowana do jednego wieczoru.
Kongres Megabitowy dla akademików i akademiczek
Osobnym, bardzo ważnym elementem Cyberiady jest Kongres Megabitowy – wydarzenie skierowane do środowiska akademickiego. To właśnie on otworzył tegoroczną edycję projektu i od razu ustawił ton: zwalniamy, żeby porozmawiać jak ludzie.

Jak podkreśla Grzegorz Olifirowicz, który w projekcie pełni m.in. rolę animatora akademików, Kongres nie był festiwalem przeładowanego programu ani wyścigiem od prelekcji do prelekcji. Zamiast tego uczestnicy dostali coś znacznie cenniejszego – czas. Na rozmowę, wymianę doświadczeń i wspólne myślenie.
Świat za oknami hotelu pędził jak zwykle, ale na Kongresie tempo wyraźnie siadło. I bardzo dobrze. Przestrzenie między punktami programu szybko wypełniły się networkingiem, „trzecią myślą” i dyskusjami, które nie zmieściłyby się w żadnym slajdzie PowerPointa. To była inauguracja, która jasno pokazała jedno: Cyberiada to przede wszystkim spotkanie człowieka z człowiekiem – na żywo.
Ludzie z różnych światów
Cyberiada pokazuje, że gry powstają tam, gdzie przecinają się zupełnie różne spojrzenia. Zespoły Cyberiady coraz przypominają małe studia deweloperskie, w których nauki ścisłe, sztuka i storytelling uczą się grać do jednej bramki. Obok studentów i studentek Projektowania Gier i Przestrzeni Wirtualnych, Informatyki Gier Komputerowych czy Game Developmentu naturalnie pojawiają się osoby z Matematyki i Fizyki, które pilnują, żeby systemy działały, a mechaniki nie rozsypywały się przy pierwszym teście. Są też artyści z ASP, studenci Grafiki i Sztuk wizualnych, którzy zamieniają prototyp w świat z charakterem.

Nad opowieściami czuwają osoby z kierunków Literatura popularna i kreacje światów gier oraz Humanistyka Drugiej Generacji, dbając, żeby lore miało sens i potrafiło wciągnąć gracza na dłużej niż jeden wieczór. Do tego dochodzą studenci z Projektowania Gier Historycznych oraz Badania i projektowania gier, wzmacniając projekty podejściem analitycznym i badawczym. Ciekawe, co wniosą uczestnicy z Etologii i Psychologii Zwierząt…
Co dalej? Praca, Lem i grywalizacja
Po inauguracji nie ma wakacji. Zespoły pracują online pod okiem ekspertów, realizując zadania w systemie grywalizacji i rozwijając swoje projekty. Wiosną spotkają się ponownie na czterodniowych wyprawach edukacyjnych, gdzie będą szlifować umiejętności i – równie ważne – relacje w zespołach – podkreśla Joanna Ciesielka z Fundacji Teatrikon.
Na horyzoncie jest też Lem Game Jam, podczas którego uczestnicy zaprojektują gry inspirowane twórczością Stanisława Lema. Do tego dochodzą webinary, konsultacje ze specjalistami i specjalistkami z branży oraz kolejne zadania wspierające proces tworzenia gier. A dla najlepszych? Trzy zespoły trafią na warsztaty do profesjonalnego studia gier.

Cyberiada nie obiecuje łatwej drogi ani szybkiej sławy. Zamiast tego daje coś znacznie cenniejszego: doświadczenie, ludzi i poczucie, że „robię to na serio”. Jak mówi Marcin Grela – uczymy się tu nie tylko tworzyć gry, ale kończyć projekty i brać za nie odpowiedzialność.
Projekt realizowany jest przez Fundację Teatrikon ze środków Ministerstwa Cyfryzacji w ramach rządowego Programu Rozwoju Talentów Informatycznych na lata 2019–2029. Do tej pory w Cyberiadzie wzięło udział blisko 1200 osób, w tej edycji 382 studentów i studentek oraz 62 akademików i akademiczek.
