Gracz stworzył charytatywne wyzwanie do Helldivers 2, w zamian dostał groźby śmierci. Arrowhead zapowiada wyciągnięcie konsekwencji

Gracz stworzył charytatywne wyzwanie do Helldivers 2, w zamian dostał groźby śmierci. Arrowhead zapowiada wyciągnięcie konsekwencji
Ponoć piekło to inni.

Rzadko zdarza się, żeby developerzy jakiejś gry musieli wyjść przed szereg i stanąć w obronie jakiegoś gracza. W tym jednak wypadku Arrowhead stwierdził, że dość tego dobrego i że niektórzy „piekłonurkowie” w Helldivers 2 grubo przesadzili. O co chodzi? Ano, o stary dobry hejt: grupa ludzi zaszczuła gracza, który chciał udowodnić developerom, że gra jest niesprawiedliwie trudna na wyższych poziomach. Dostał morzem hejtu, niektórzy znaleźli gdzie mieszka i pracuje. Ale zacznijmy od początku.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Helldivers 2 jest extraction shooterem, gdzie wcielamy się w rolę Helldiverów – obrońców, uhm, demokracji. Obrońcy, uhm, demokracji latają po planetach i eksterminują kosmitów, ażeby rząd Super Ziemi się cieszył, ostatnio walczyli nawet z socjalistycznymi robotami. Gra jest typowym futurystycznym pastiszem ze społecznością, która jest zazwyczaj bardzo fajna.

Zazwyczaj.

Jeden z graczy, Key_Complex_150 rzucił developerom wyzwanie – nazwano je D10 Challenge. Zaoferował, że przeznaczy 1000 dolarów na dowolną akcję charytatywną, jeżeli devowie pójdą w cztery osoby (tyle liczy skład Helldiverów na jedną misję) na trudniejszym poziomie i sprawdzą, czy sobie poradzą. Wszystko dlatego, że część graczy zaczęła narzekać, że po ostatnich zmianach trudność wystrzeliła (dosłownie) w kosmos. Wyzwanie przyjął nawet sam dyrektor Arrowheada, Shams Jorjani (zresztą niezbyt dobrze sobie w nim radził).

Post obiegł Reddita kilkanaście razy, zebrał mnóstwo odpowiedzi i poparcia, a developerzy zaczęli się tym nawet wstępnie interesować. Jednakże szybko okazało się, że nie wszystkim grającym jest to w smak. Niektórzy najwyraźniej nie wyszli z roli Helldiverów i zaczęli bluzgać Key_Complex_150, niektórzy zaś posunęli się do gróźb karalnych i doxxingu. Może z nudów, może dlatego, że uznali, że podniósł rękę na świętość tytułu, może ze zwykłej, ludzkiej złośliwości. Ktoś znalazł dane gracza, ktoś je udostępnił… dość, by powiedzieć, że wyzwanie zostało przerwane, a gracz zniknął z Internetu.

Teraz Arrowhead wyszedł przed szereg i oznajmił, że nie ma zamiaru tego tolerować. Studio w zdecydowanych słowach potępiło przemoc, której ofiarą stał się gracz od wyzwania. Zapowiedzieli dalsze kroki, w tym śledztwo zarówno wewnętrznie, jak i z zewnętrznymi partnerami. Cokolwiek to oznacza. Cała sprawa odbija się echem po całej społeczności i z pewnością nie zapisze się w jej historii złotymi zgłoskami – pozostaje mieć nadzieję, że Arrowheadowi i Sony uda się jakoś ukrócić takie zachowania w przyszłości.

3 odpowiedzi do “Gracz stworzył charytatywne wyzwanie do Helldivers 2, w zamian dostał groźby śmierci. Arrowhead zapowiada wyciągnięcie konsekwencji”

  1. Pewien YouTuber znany jako Metatron rzekł kiedyś, że Reddit, to taka wersja demo tego jak wygląda piekło – chyba miał rację.

  2. Dla hejterów kula w łeb. Hejt =/= krytyka. Ludzie się bulwersują, że starsza pani dostała karę za hejt wobec Jurka Owsiaka. Ja też się bulwersuję tym faktem. Faktem, że tylko ona została ukarana. Ludzie życzący innym śmierci powinni być ścigani i karani w majestacie prawa. To tchórze, zwykłe ludzkie śmieci.

Skomentuj