Twórca Ashes of Creation przerywa milczenie. Wciąż sądzi, że nie oszukał nikogo na miliony dolarów
Sprawa Ashes of Creation, MMORPG ufundowanego za pomocą Kickstartera niemal dekadę temu, wybuchła w pierwszych tygodniach 2026 roku. Wówczas doszło do masowych zwolnień w odpowiedzialnym za grę Intrepid Studios, a w akcie protestu zrezygnował także jego założyciel, czyli Steven Sharif. Sprawa jednak nie okazała się taka prosta, bowiem inwestorzy wysunęli wobec mężczyzny szereg oskarżeń, sądząc, że oszukał ich na wiele milionów dolarów. Oskarżenia zaś przerodziły się w pozwy, w wyniku których Sharif nie był aktywny w sieci od dłuższego czasu. Aż do teraz.
Na początek kilka faktów – Sharif wraz z Johnem Moorem, współzałożycielem Intrepid Studios (a prywatnie jego partnerem), zostali pozwani przez TFE Games Holdings, grupę inwestycyjną, która wyłożyła swoje pieniądze na Ashes of Creation. Zarzutów wobec nich było wiele, z czego najpoważniejszy dotyczy sprzeniewierzenia milionów dolarów na cele prywatne, choć były przeznaczone na produkcję MMORPG.
Sharif odpowiedział innym pozwem, który skierowano nie tylko przeciwko TFE, ale też reszcie inwestorów. Jego zdaniem mieli oni wdrażać plan przejęcia firmy i praw do Ashes of Creation poprzez doprowadzanie do problemów finansowych Intrepid Studios oraz złożenie rezygnacji przez jego założyciela, który w takim scenariuszu miał za owe kłopoty odpowiadać. Robert Dawson, jeden ze wspomnianych inwestorów, podobno groził wstrzymaniem finansowania, co poskutkowałoby zawieszeniem działalności studia i brakiem wypłat dla pracowników. Ci zresztą, którzy zostali dotknięci wspomnianymi masowymi zwolnieniami, także domagają się swoich praw na drodze sądowej, ponieważ nie otrzymali rekompensat i nie poinformowano ich o tych zwolnieniach z odpowiednim wyprzedzeniem.

Natomiast teraz Sharif, po dłuższym okresie ciszy, postanowił ponownie zabrać głos w kwestii toczonych spraw. W długim wpisie na Reddicie powtórzył zarzuty stawiane inwestorom dotyczące domniemanej próby przejęcia firmy, a także ponownie zadeklarował, że faktycznie inwestował w Ashes of Creation własne środki, w co wspomnieni inwestorzy wątpili. Zdradził też, że sąd przychylił się do jego wniosku o zakaz zarządzania własnością Intrepid Studios przez inwestorów (podobną prośbę złożyło zresztą samo TFE wobec Sharifa).
Oskarżonym Robertowi Dawsonowi, Ryanowi Ogdenowi, Theresie Fette, Aaronowi Bartelsowi i TFE Games Holdings LLC (zwanym łącznie „oskarżonymi”), wraz z ich agentami, zakazuje się dostępu, wykorzystywania, sprzedaży, dystrybucji lub powodowania, aby ktokolwiek uzyskał dostęp, wykorzystywał, sprzedawał lub dystrybuował tajemnice handlowe firmy Intrepid.
Sharif podkreślił przy tym korzystne dla niego komentarze sędzi, która została przydzielona do tej sprawy. Jej zdaniem TFE poprzez nabycie materiałów objętych tajemnicą handlową „spowodowało szkodę dla Intrepid, ponieważ pozbawiło go głównych aktywów stanowiących jego główny produkt”. Tym samym wspomniany nakaz miałby przyczynić się do zaprzestania powstawania kolejnych szkód. Założyciela firmy boli to tym bardziej, że grudniowa premiera Ashes of Creation na Steamie miała wypaść lepiej niż początkowo zakładano.
Kiedy gra została wydana we wczesnym dostępie w grudniu 2025 roku, reakcja graczy znacznie przekroczyła oczekiwania. Produkcja wygenerowała prawie 9 milionów dolarów w sprzedaży, osiągnęła około 300 tys. aktywnych graczy miesięcznie, a także dostała się na listy życzeń kolejnych 400 tys. osób.
Warto przy tym zaznaczyć, że wspomniany nakaz sądowy jest zaledwie początkiem najpewniej długiej batalii Sharifa i inwestorów. Każda ze stron jak na razie próbuje przedstawić sytuację na swoją korzyść, natomiast na bardziej obiektywny wyrok prawdopodobnie poczekamy jeszcze sporo czasu (tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że mamy do czynienia z dwustronnymi pozwami).
