Blizzard oszalał? Skórki z Dooma w Diablo 4 kosztują więcej niż nowa gra

Blizzard oszalał? Skórki z Dooma w Diablo 4 kosztują więcej niż nowa gra
Diablo 4
To nie pierwszy raz, gdy Blizzard żąda kosmicznych kwot za przedmioty kosmetyczne

Jak już miałem okazję pisać, w Sanktuarium ostatnio naprawdę sporo się dzieje. Marka Diablo niedawno obchodziła 30-lecie, z tej okazji Blizzard dodał nową klasę do odświeżonej „dwójki” oraz zaprezentował drugą grywalną postać, która trafi do Diablo 4 w ramach kolejnego dodatku. Nie obyło się też bez pokazu nowości zmierzających do Diablo Immortal, ale umówmy się – ta gra raczej mało kogo obchodzi. Przynajmniej na tym portalu.

Wczoraj wystartował również 12. sezon Diablo 4, nazwany Sezonem Rzezi. Gracze mogą korzystać z nowego mechanizmu rozgrywki, który pozwala im przemieniać się w legendarnego Rzeźnika. Bardziej dociekliwi zwrócili jednak uwagę na nową zawartość dostępną w diablowym sklepiku. Chodzi o pakiet skórek inspirowanych grą Doom: The Dark Ages, a dokładniej – o jego cenę. Zdaniem wielu fanów jest ona nieadekwatna do jakości skinów oraz domniemanego czasu potrzebnego na ich stworzenie.

Zbroję Doom Slayera wyceniono bowiem na 17,5 tys. platyny, co przekłada się na horrendalne 552 zł. Blizzard zadbał co prawda o promocję, dzięki której fani Diablo i Dooma mogą nabyć wspomniany zestaw skórek za „jedyne” 5700 platyny (ponad 180 zł), ale to marne pocieszenie – za mniejszą kwotę można już kupić egzemplarz The Dark Ages na portalach aukcyjnych. Rozumiecie? Skórka do Diablo 4 kosztuje tyle co gra, która zadebiutowała w maju 2025 roku.

Niewiele lepiej wygląda sytuacja w przypadku dodatkowego towarzysza inspirowanego Kakodemonem z Dooma. Nie dość, że pet nie wchodzi w skład wspomnianego pakietu, to jeszcze wyceniono go na 2,5 tys. platyny (ponad 90 zł). To zresztą nie pierwszy raz, gdy Blizzard żąda kosmicznych kwot za przedmioty kosmetyczne – ceny skinów inspirowanych StarCraftem również sprawiały, że gracze łapali się za głowę. Nie zapominajmy też, że standardowa edycja Diablo 4 w dniu premiery kosztowała ponad 300 zł. Cenę droższych wydań lepiej przemilczeć.

2 odpowiedzi do “Blizzard oszalał? Skórki z Dooma w Diablo 4 kosztują więcej niż nowa gra”

  1. A od kiedy to ceny ciuchów są adekwatne do kosztów wytworzenia i jakości materiałów?
    Tu obowiązuje ta sama zasada, nie są to rzeczy potrzebne do grania, tylko do zadawania szyku.
    Choć w życiu bym czegoś takiego nie kupił, wolę żeby firmy bardziej kosiły na takich bzdetach, niż na cenach gier. Sytuacja w której dodatki kosmetyczne są droższe od samej gry, jest obiektywnie absurdalna, ale z punktu widzenia typowego gracza, lepsza niż odwrotna 😉

  2. Avatar photo

Skomentuj