Sony automatycznie zwraca graczom pieniądze za Highguarda. Czyżby przez własną przygodę z Concordem?

Sony automatycznie zwraca graczom pieniądze za Highguarda. Czyżby przez własną przygodę z Concordem?
Zwrot środków na konta zawiedzionych graczy to ostatni krok życia ostatnio wydanych gier-usług.

Spektakularną wywrotkę Highguarda czuło się w powietrzu, zanim jeszcze studio Wildlight oficjalnie ją ogłosiło. Od zamknięcia serwerów nie minęła nawet chwila, a o tytule znowu zaczęto mówić – tym razem jednak za sprawą jego głównego projektanta, który dając wpierw upust swoim emocjom, następnie wystosował pewnego rodzaju sprostowanie do fanów. 

Po prawie tygodniu od kontrowersyjnej wypowiedzi twórcy, Highguard znowu pojawia się w branżowych mediach i wychodzi na to, że ponownie porusza się temat Concorda oraz stojącego za nim Sony. O co więc znowu chodzi?

Ano o to, że jak zauważył jeden z użytkowników Reddita, Sony wysyła zwroty pieniędzy za dodatkową zawartość z nieudanej strzelanki Wildlighta. Przyczyn takiego działania gracze dopatrują się w analogicznej sytuacji Concorda, kiedy to Sony sprzedało nie więcej niż 25 tysięcy kopii gry, a wkrótce po tym zamknięto odpowiedzialne za nią studio. Jak mogliśmy jeszcze do niedawna przeczytać w bardzo szybko usuniętym wpisie w sieci:

Szczerze mówiąc, nie zależało mi na zwrocie. Gra mi się podobała i wspierałem ją, ale jeśli liczyliście na zwrot, to oni je wysyłają.

Concordowy trop być może wydaje się na pierwszy rzut oka przesadzoną sprawą, lecz nabiera trochę więcej sensu, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że zarówno xboksowi gracze, jak i użytkownicy Steama nic o żadnych zwrotach nie wiedzą. Być może jest to jedynie kwestia czasu, a być może Sony jest wyjątkowo empatyczną korporacją.

Ciekawe, czy gracze korzystający z Xboksa również zostaną objęci opieką, bo jak dotąd dotyczy to tylko użytkowników PlayStation. –The_Marine708

Microsoft prawdopodobnie pójdzie w ich ślady, choć byłbym zaskoczony, gdyby tak nie było, biorąc pod uwagę, że Microsoft lepiej radzi sobie ze zwrotami pieniędzy niż Sony. –The_LastLine

Ciekawe, czy po kolejnej porażce gry-usługi z FPS-owym rodowodem, twórcy pójdą w końcu po rozum do głowy i przestaną wpychać w nasycony rynek kolejnych produkcji tego właśnie typu. Kasa oddana, cykl życia prawie zamknięty, a teraz pozostaje tylko zapomnieć o porażce i liczyć na to, że kolejna się nie powtórzy. Znowu

Skomentuj