Vin Diesel zapowiada wielki finał „Szybkich i wściekłych”. 11. odsłona będzie ostatnią

Vin Diesel zapowiada wielki finał „Szybkich i wściekłych”. 11. odsłona będzie ostatnią
Zbliża się koniec pewnej ery.

Wszystko, co ma swój początek, musi mieć też swój koniec – nawet jeśli mowa o najbardziej dochodowej (i najszybszej!) serii filmów akcji. Pierwsza odsłona „Szybkich i wściekłych” ukazała się w 2001 roku i od tamtej pory doczekaliśmy się dziesięciu części (ostatniej w 2023 roku), a także jednego spin-offu zatytułowanego „Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw”. Teraz wszystko wskazuje na to, że to już ostatnia prosta dla rodziny Toretto.

Vin Diesel, serce i dusza całej marki, opublikował poruszający wpis, w którym oficjalnie potwierdza, że prace nad ostatnią odsłoną serii „Szybcy i wściekli” wchodzą w decydującą fazę. Przy okazji aktor podzielił się refleksjami na temat całej marki:

25 lat. Ośmiu reżyserów. Niezliczeni scenarzyści, członkowie ekipy i aktorzy – każdy z nich wniósł coś autentycznego do sagi, która przetrwała zmieniające się trendy, krytyków i sam czas. To nie dzieje się przez przypadek… To się dzieje dlatego, że ludzie pojawiają się na planie i oddają całych siebie czemuś, co jest większe niż jakakolwiek jednostka.

Aktor podkreślił, jak ogromne znaczenie ma dla niego finałowa część:

Finał niesie ze sobą szczególny ciężar. To odpowiedzialność, którą czuje się w piersiach – wobec każdego, kto dołożył swoją cegiełkę, byśmy dotarli do tego miejsca, oraz wobec widzów, którzy zostali z nami do końca. Nie lekceważysz tego. Traktujesz to jak paliwo. A kiedy dowiadujesz się, że wracasz do Los Angeles… na te same ulice, gdzie wszystko się zaczęło, coś nagle wskakuje na swoje miejsce. Miasto, dzięki któremu pierwszy film tętnił życiem, wciąż tu jest i wciąż trwa. Powrót do domu, by godnie to zamknąć – to nie kwestia logistyki. To dar.

Co na ten moment wiadomo o fabule „Szybkich i wściekłych 11”? Wciąż niewiele. Finałowa odsłona będzie bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z poprzedniej części, która zakończyła się, pozostawiając losy wielu bohaterów w niepewności. Ponadto produkcja ma powrócić do korzeni serii, skupiając się na ulicznych wyścigach i kulturze samochodowej, które były fundamentem pierwszego filmu.

Dodatkowo w opisie pod zdjęciem Vin Diesel ogłosił, że do prac nad finałem dołączył scenarzysta Michael Lesslie, znany m.in. z „Iluzji 3” czy „Igrzysk śmierci: Ballady ptaków i węży”. Aktor przyznał, że rozmowy z nim dały mu poczucie, że historia zmierza we właściwym kierunku i wciąż ma w sobie „coś prawdziwego”.

Film „Szybcy i wściekli 11” ma trafić do kin 17 marca 2028 roku.

Skomentuj