Fani Hollow Knighta czekali na to 9 lat. Twórcy w końcu naprawili jeden z najbardziej frustrujących momentów w grze
Wrześniowa premiera Hollow Knight: Silksong sprawiła, że ta ceniona metroidvania znalazła się na ustach wszystkich. Tytuł australijskiego studia Team Cherry odniósł ogromny sukces, choć jego cykl produkcyjny – podobnie jak i sama gra – wymagał od graczy naprawdę sporo cierpliwości. Od pierwszej zapowiedzi do dnia debiutu minęło bowiem kilka długich lat.
Ciepłe przyjęcie Silksonga nie oznacza jednak, że Australijczycy zapomnieli o jego poprzedniku. Stary, poczciwy Hollow Knight otrzymał aktualizację, w ramach której znalazła się m.in. długo wyczekiwana poprawka. Każdy, kto w przeszłości zdecydował się na przygodę w Hallownest i dotarł do bossa o nazwie The Radiance, z pewnością pamięta, że jeden z jego ciosów był wyjątkowo problematyczny.
Boss atakował kulami światła, których hitboksy z jakiegoś powodu pozostawały aktywne nawet po zakończeniu animacji. Najnowsza aktualizacja sprawia jednak, że walka z The Radiance jest mniej frustrująca – moment zadawania obrażeń został wreszcie dostosowany do tego, co faktycznie widzimy na ekranie. Fani gry zastanawiają się natomiast, dlaczego ów problem naprawiono dopiero dziewięć lat po premierze.
Warto też pamiętać, że wspomniana łatka to nie jedyna nowość, jaka ostatnio trafiła do pierwszego Hollow Knighta. W lutym ukazały się także nowe wersje konsolowe gry, wykorzystujące możliwości PlayStation 5, Xboksów Series X/S oraz Nintendo Switcha 2.

Ubiłem Radiance jakiś czas temu, oczywiście przed tą łatką, i nie wiem, gdzie tam leżał problem? Bardzo fajna walka. Trudna, ale raczej uczciwa. A może chodzi o Absolute Radiance, czyli naj naj najostateczniejszego bossa z HK wraz z DLC? News jak gdyby urwany w najciekawszym momencie.