Brandon Sanderson nie zwalnia tempa. Scenariusz „Z mgły zrodzonego” gotowy w 50%
Pod koniec stycznia świat popkultury obiegła informacja, że Brandon Sanderson nawiązał współpracę z Apple TV, dzięki czemu fani jego książek w końcu dostaną wyczekiwane ekranizacje. Mowa o filmach na podstawie „Z mgły zrodzonego” i serialu opartym na „Archiwum Burzowego Światła”. Co więcej, Sanderson podpisał lukratywną umowę, dzięki której to on będzie pełnił rolę głównego architekta całego uniwersum.

Kto zna pisarza, ten wie, że jest jednym z najszybszych i najbardziej zdyscyplinowanych twórców fantasy na świecie. Ostatnio na swoim kanale YouTube wrzucił film, w którym zdradził postępy prac nad scenariuszem do „Z mgły zrodzonego”. Okazuje się, że po dwóch miesiącach od zapowiedzi zdążył już napisać 50% (raczej nikt nie jest tym zdziwiony!). Przy okazji opowiedział także o tym, jak układa mu się współpraca z Apple TV:
Scenariusz do »Z mgły zrodzonego« jest gotowy w połowie. Idę za ciosem. Jestem po kilku rozmowach z szefostwem Apple i mam od niego fajny feedback na temat tego, czego się spodziewają. Jeszcze nie widzieli tekstu, ale czuję, że wszystko zmierza w bardzo dobrą stronę.
Z ostatnich informacji wynika, że Sanderson dostał od wytwórni ogromną swobodę twórczą w pisaniu scenariusza. W niedawnym odcinku swojego podcastu, Intentionally Blank, autor wyznał, że chce „wykorzystać model Jamesa Gunna” dla swoich filmów. Jak wyjaśnił, oznacza to po prostu „fantastyczny scenariusz, żadnych dokrętek”. Co więcej, ma on bardzo konkretną wizję stworzonego przez siebie uniwersum i doskonale wie, że jest najlepszą osobą, by przenieść je do innych mediów:
Zawsze uważałem, że te adaptacje, które za wszelką cenę próbowały idealnie odwzorować książkę, ostatecznie ponosiły porażkę. Filmy [o Harrym Potterze – przyp. red.] zaczęły być naprawdę dobre od trzeciej części. I to właśnie wtedy twórcy musieli postawić na prawdziwą adaptację. Musieli powiedzieć: »Nie zmieścimy w filmie wszystkiego, co jest w książce, więc weźmy jeden konkretny motyw, uczyńmy go osią fabuły i opowiedzmy po prostu dobrą historię«.
Jeszcze sporo czasu upłynie, nim film „Z mgły zrodzony” czy serial na podstawie „Archiwum Burzowego Światła” trafią na Apple TV. Szczególnie że sama firma znana jest z tego, że nie spieszy się z produkcją, jak chociażby przy serialach „Silos” czy „Rozdzielenie”. Możemy jednak dzięki temu liczyć na wysoką jakość tych produkcji, a to, że pracuje nad tym sam Brandon Sanderson, daje nadzieję na naprawdę udane ekranizacje (obym tylko nie zapeszyła!).