Sony zamierza skanować twarze graczy i umieszczać je w swoich grach. Projekt budzi już jednak kontrowersje
Ostatnie miesiące to czas poważnych zmian w konsolowym światku. Choć nieco większe przemeblowanie ma miejsce w pokoju Xboksa, to Sony również koryguje swój kierunek rozwoju. PlayStation odchodzi m.in. od pecetowych wersji największych gier, co dziwi o tyle, że choćby port Ghost of Yotei był już niemal ukończony. Spora rewolucja czeka również abonament PS Plus, który ma zostać gruntownie przebudowany.
Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze wyjątkowo nieprzyjemna dla graczy informacja o podwyżkach cen PlayStation 5. Najnowsza konsola Sony podrożała bowiem o 100 euro, co jest naprawdę niebagatelną kwotą. Wynika to oczywiście z globalnego niedoboru pamięci RAM, która była masowo kupowana przez korporacje rozwijające wielkie centra sztucznej inteligencji. Sony również zaczęło romansować z narzędziami AI, wykupując firmę zajmującą się przetwarzaniem przez nie obrazów. I to właśnie ta informacja – w świetle dzisiejszych doniesień – sprawia, że w mojej głowie maluje się wyjątkowo paskudny obraz.
Dobra, ale po kolei. Sony zapowiedziało właśnie nową inicjatywę – Bazę graczy. Dzięki niej zeskanowane twarze fanów marki mają szansę na znalezienie się w największych tytułach PlayStation Studios. W jaki sposób Japończycy zamierzają jednak zdobyć wizerunki graczy? Wraz z ogłoszeniem projektu zapowiedziano również pierwszy konkurs.
Uczestnicy mogą wysyłać swoje zgłoszenia przez specjalny formularz zawierający podstawowe dane osobowe oraz oczywiście zdjęcia. Spośród wszystkich uczestników Sony wybierze kilku finalistów, z którymi przeprowadzi wideorozmowy i na tej podstawie wytypuje jednego zwycięzcę. Co czeka taką osobą? Przede wszystkim w pełni opłacona przez firmę wycieczka do Los Angeles, podczas której nastąpi sesja skanowanie twarzy w studiu Sony.

Podobizna pojawi się następnie w Gran Turismo 7 jako ograniczony czasowo portret w grze, działający na takiej samej zasadzie, jak wszystkie inne występujące tam postacie. Zwycięzca otrzyma również możliwość zaprojektowania własnego loga oraz malowania pojazdu. Te zostaną na stałe dodane do menu Showcase.
Sony zapowiedziało, że Gran Turismo 7 to dopiero pierwszy z tytułów, który ma obsługiwać Bazę graczy, a z czasem pula poszerzy się o kolejne produkcje. Cóż, na pierwszy rzut oka wszystko wygląda super, prawda? Opłacona wycieczka, odwiedzenie studia PlayStation i stanie się częścią jednej ze swoich ukochanych gier. Problem pojawia się jednak, gdy dokładniej przyjrzymy się regulaminowi konkursu, który zawiera następujący zapis:

W praktyce oznacza to, że samo wysłanie konkursowego zgłoszenia sprawi, iż wasza twarz już na zawsze pozostanie w archiwach Sony, a firma będzie mogła nią dysponować w dowolny sposób, bez pytania was o zgodę. Biorąc pod uwagę, że włodarze PlayStation niedawno zakupili firmę specjalizującą się w przetwarzaniu obrazów przez AI, wygląda na to, że Sony pod płaszczykiem konkursu tak naprawdę zbiera materiał do trenowania swoich narzędzi sztucznej inteligencji.
Twarze uczestników najpewniej w przyszłości zostaną wykorzystane do generowanie podobizn enpeców czy np. spotów reklamowych. Oczywiście wszystko odbędzie się bez pytania o zgodę właścicieli czy wypłacania im należności z racji korzystania z wizerunku, ze względu na konkursowy regulamin. Nieładnie Sony, nawet jak na was.