24.03.2017
5 Komentarze

Brian Fargo zamierza odejść z inXile

Brian Fargo zamierza odejść z inXile
Szef firmy (a wcześniej założyciel studia Interplay) planuje przejść na emeryturę po premierze trzeciego Wastelanda.

Brian Fargo zakończy swoją niemal czterdziestoletnią karierę w 2019 roku. Developer, który przez swój udział w pracach nad licznymi erpegami (Fallout, Baldur’s Gate, The Bard’s Tale) stał się pecetową legendą, zaczął grową karierę w 1981 roku, a w 1983 założył słynną firmę Interplay. Obecnie jego studio inXile pracuje nad trzema projektami: A Mage’s Tale (VR-owy spinoff The Bard’s Tale), czwartą częścią The Bard’s Tale oraz trzecim Wastelandem. Fargo zapewnia, że zamierza zostawić firmę w dobrym stanie finansowym – „żadnych długów”, „spora suma na koncie bankowym”, „akcje w rękach pracowników” – i ma już upatrzonych kandydatów na swojego następcę, choć nie chce podawać konkretnych nazwisk.

Szef inXile na emeryturze zamierza odwiedzić Machu Picchu i „przestać wiecznie martwić się e-mailami”. Zaznacza też, że decyzja o uczynieniu Wastelanda 3 zwieńczeniem kariery stawia go pod jeszcze większa presją, by gra była „wyśmienita jak diabli”.

5 odpowiedzi do “Brian Fargo zamierza odejść z inXile”

  1. Gdybym miał zgadywać, powiedział bym że Fargo zraził się „takim sobie” przyjęciem Tormenta. Mam nadzieję, że bez niego ewentualna kontynuacja powstanie, bo to fajna gra jest.

  2. @ Bronnson|A czego się spodziewał? Członkowie naszej społeczności kochają bajdurzyć o tym, jak to by pograli w „coś ambitnego”, bo te dzisiejsze gry to „wydmuszki dla casuali”, ale jak przychodzi co do czego, to taki tytuł sprzedaje się w kilku, góra kilkuset tysiącach egzemplarzy, a tylko nieliczni z tych, którzy po niego sięgnęli, docierają do napisów końcowych. Statystyki nie kłamią. W każdym bądź razie, mnie Numenera do siebie nie przekonała, a samego inXile nie lubię, ale trzymam kciuki za Wasteland 3.

  3. bialasmietana 24 marca 2017 o 10:45

    Obsidian > inXile

  4. Nic tylko czekać na duchowych następców samego Briana Fargo. Ale ciekawi mnie bardzo na co stać będzie Wasteland 3. Dwójka miała wiele przyjemnych rzeczy, prędzej nazwałbym ją duchowym następcą starszej epoki gier, bo wiadomo że stricte erpegie w stylu Fallout to nie jest. Zresztą, to przecież kontynuacja Wastelanda a nie Fallouta. Ale elementy wspólne czuć. Ja tam liczę na to, że Brian pozwoli sobie na odważne pomysły przy jego ostatniej produkcji, tak żeby zakończyć karierę oryginalnie i z przytupem.

  5. @lastmanstanding – ja myślałem że to oczywiste, że jak tytuł gry ma cyferkę 2 na końcu, to znaczy że jest sequelem gry o tym samym tytule bez tej cyferki. Jak ktoś nie sprawdził oryginału i oczekiwał kolejnego Fallouta, to może winić tylko własną głupotę i lenistwo. Bo jakbyś pograł 5 minut w jedynkę to byś wiedział, że była „drużynowym g…”, więc dwójka pewnie też nim będzie. WL2 miało swoje wady, ale jako sequel sie sprawdzało nieźle, a przez takich ignorantów ma znacznie gorszą opinię niż mieć powinno.

Skomentuj