„Teksańska masakra piłą mechaniczną” powraca ze zdwojoną siłą. A24 znalazło reżysera filmowego rebootu

„Teksańska masakra piłą mechaniczną” powraca ze zdwojoną siłą. A24 znalazło reżysera filmowego rebootu
W planach jest również serial.

Przygotujcie się na ryk silnika, który zwiastuje prawdziwy koszmar. Jakiś czas temu pojawiła się informacja, że studio A24 bierze się za klasykę horrorów – „Teksańską masakrę piłą mechaniczną”.

Teraz, jak podaje serwis Variety, znaleziono już reżysera – to stanowisko powierzono Curry’emu Barkerowi, który zasłynął horrorem „Milk & Serial” nakręconym za 800 dolarów i wrzuconym na YouTube’a. Natomiast w zeszłym roku premierę miał jego pierwszy pełnometrażowy film zatytułowany „Obsesja”, który dopiero 15 maja wejdzie do kin w naszym kraju.

Barker nie tylko stanie za kamerą rebootu, ale również napisze scenariusz. Według źródła jego „Teksańska masakra piłą mechaniczną” ma być „nową interpretacją” klasycznego horroru z 1974 roku, stworzonego przez Tobe’a Hoopera i Kim Henkel. Film jest wciąż na wczesnym etapie produkcji – nie ogłoszono jeszcze obsady ani szczegółów fabuły.

Tymczasem A24 zamierza wycisnąć z tego uniwersum, ile tylko się da. Studio równolegle rozwija serial, którym zajmie się J.T. Mollner („Strange Darling”). Za produkcję odpowiada Glen Powell i Dan Cohen z Barnstorm. Tutaj również nie podano żadnych szczegółów odnośnie do fabuły ani obsady. 

W oficjalnym oświadczeniu Glen Powell wypowiedział się na temat tej kultowej marki:

»Teksańska masakra piłą mechaniczną« to jeden z moich ulubionych filmów. Zdefiniował całe pokolenie horrorów i ponad pół wieku po premierze pozostaje jednym z najważniejszych filmów mojego rodzinnego stanu. To dla mnie zaszczyt, że Barnstorm może pomóc w otwarciu nowego rozdziału dla tak kultowego tytułu i całej marki.

Ostatnią próbę wskrzeszenia horroru podjęła platforma Netflix w 2022 roku – „Teksańska masakra piłą mechaniczną” w reżyserii Davida Blue Garcii, ze scenariuszem Chrisa Thomasa Devlina, nie spotkała się jednak z ciepłym przyjęciem. Zarówno krytycy, jak i widzowie podkreślali, że produkcja nie wnosiła nic ciekawego do kultowej serii, a jedynie żerowała na popularności marki. Dla wielu fanów była ona ogromnym rozczarowaniem, głównie przez brak klimatu i dość pretekstowe podejście do postaci Leatherface’a. Czy A24 uda się przywrócić jej dawny blask?

Skomentuj