Heroes of Might and Magic: Olden Era z prezentacją kolejnej frakcji. Oto odnowiona Świątynia w pełnej okazałości

Heroes of Might and Magic: Olden Era z prezentacją kolejnej frakcji. Oto odnowiona Świątynia w pełnej okazałości
Odpowiednik Zamku dostał właśnie obszerną prezentację.

Do premiery wczesnego dostępu Heroes of Might and Magic: Olden Era pozostał tylko niecały tydzień. Hype w ostatnich miesiącach mocno podrósł, a niektórzy mieli już nawet okazję spędzić z tym tytułem całkiem sporo czasu. Wstępne opinie o nowych „hirołsach” są ogółem naprawdę pozytywne i wygląda na to, że uwielbiana przez graczy seria strategii może zaliczyć bardzo udany powrót.

Tymczasem developerzy, idąc za ciosem, pokazali nam dokładnie kolejną frakcję. Tym razem padło na chyba najpopularniejszą z nich, czyli Świątynię – swego rodzaju odpowiednik Zamku czy Przystani. Frakcja ta przeszła delikatne zmiany i prezentuje się już nieco inaczej względem tego, jak wyglądała jeszcze parę miesięcy temu.

Zacznijmy od tego, co tygryski lubią najbardziej, czyli od jednostek. Jak pewnie pamiętacie, kawalerzyści w pierwszej wersji wyglądali dość dziwnie i byli stosunkowo mali, jakby jeździli na kucykach. Ich modele zostały na szczęście poprawione i teraz prezentują się całkiem zacnie. Co prawda zniknął polski motyw, bo nie mają już skrzydeł husarii, ale przynajmniej wyglądają jak prawdziwi kawalerzyści.

Kolejna zmiana dotyczy aniołów. Oczywiście ich model został dawno temu zmieniony, ale teraz doczekaliśmy się kolejnych poprawek. Otóż wygląd archaniołów, czyli jednego z ulepszeń jednostki, został nieco podrasowany. Wcześniej wyglądały one, jakby były stworzone z lodu przez swój zimny, niebieski kolor. Teraz prezentują się bardziej klasycznie – niebieskie barwy zostały zastąpione anielską bielą, a cały projekt wygląda bardziej majestatycznie.

Oprócz tego twórcy pokazali nam też bohaterów Świątyni i zaprezentowali umiejętności jednostek w akcji. Swoją drogą ciekawą zdolność posiada jedno z ulepszeń gryfa – jeśli sojusznicza jednostka stojąca obok niego zostanie zaatakowana, to stworzenie wyprowadzi kontrę i uderzy atakującą istotę. Wspomniani kawalerzyści natomiast oczywiście posiadają wciąż swoją zdolność szarży, dzięki której zadają tym większe obrażenia, im więcej pól przebyli przed atakiem. Niestety spadli na 5. poziom, a 6. zajęły inkwizytorki.

Wszystko to brzmi świetnie i choć sam przyznaję, że jestem mocno zajarany nowymi „hirołsami”, to muszę też dodać, iż mam parę „ale”. Uważam, że gra ma wciąż spory problem z wyglądem jednostek – i nie, nie mam na myśli tego, że modele kojarzą się z mobilką. Chodzi mi o to, że nie za bardzo czuć, na jakim poziomie może być dane stworzenie. Inkwizytorki np. prezentują się tak, że równie dobrze mogłyby być jednostką czwartego lub piątego poziomu i nikt by nie zauważył różnicy. Pamiętajmy jednak, że to wciąż jedynie wczesny dostęp i sporo może się jeszcze zmienić.

Skomentuj