Cały kod źródłowy i 30 GB assetów Metal Gear Solid 2 wyciekło do sieci. Wszystko to wydarzyło się szczególnego dnia
30 kwietnia to istotna data w uniwersum Metal Geara, z którą związany jest choćby los Solidusa Snake’a, nawiązująca w Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty do dnia zaprzysiężenia pierwszego prezydenta USA. Stąd też sam Hideo Kojima 5 dni temu przypomniał o tych wydarzeniach na X-ie, wspominając reżyserowaną przez siebie grę. Okazuje się jednak, że 30 kwietnia nabrało też nowego znaczenia przez… wyciek kodu źródłowego „dwójki”.
Po growej części 4chana zaczął krążyć cały kod źródłowy Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty, a konkretniej mówiąc – jego zremasterowanej wersji z 2007 roku. Jak raportują gracze w związanym z wyciekiem wątku, wśród pobranych plików nie ma assetów, a wyłącznie wspomniany kod wraz z narzędziami developerskimi. Ponadto okazało się, że rzeczone pliki dotyczą kilku portów gry na PlayStation 3 i Vitę, a także Xboksa 360.
Znalazły się w nim również dane dotyczące rozszerzonej edycji gry o podtytule Substance, w których mowa była o pecetach, PlayStation 2, pierwszym Xboksie i… Nintendo Wii. O ile produkcja została oficjalnie wydana na trzy pierwsze platformy, o tyle wówczas nie doczekała się wydania na konsolę Nintendo.
Jakby tego było mało, to jeszcze w innym wątku na 4chanie gracze mówią o tym, że oprócz kodu wyciekła także paczka 30 GB assetów Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty. Tu jednak podobno nie znalazło się nic nowego, czego mieliśmy nie widzieć w edycji Master Collection z 2023 roku.

Nie wiadomo, jakim cudem zarówno kod, jak i assety trafiły na 4chana. Niektórzy gracze snują teorię, że być może mógł to zrobić ktoś z Armature Studio, które odpowiadało za wspomnianą odświeżoną wersję „dwójki” dostępną w ramach Metal Gear Solid HD Collection. Firma została przejęta przez Metę 4 lata temu i zamknięta w styczniu tego roku, stąd – według tej narracji – ktoś mógł „pożyczyć” dysk ze wspomnianymi danymi i sprzedać go bądź udostępnić jego zawartość w sieci.
Chociaż może wydawać się to dziwne, sprzęt zamykanych studiów faktycznie ląduje czasem w różnych miejscach. Tak choćby odnaleziono wczesną wersję GTA 4 na devkicie Xboksa 360, który lata wcześniej leżał w Rockstarze, a później został sprzedany na pchlim targu.