Green Hell sprzedało się w 12 milionach egzemplarzy. Polska gra świętuje wielki sukces
Creepy Jar ogłosiło dziś, że Green Hell przekroczył próg 12 milionów sprzedanych kopii na wszystkich platformach. Informacja ta pojawiła się na oficjalnym koncie gry na Twitterze (X) wraz z kilkuminutowym materiałem podsumowującym 7 lat rozwoju tytułu. Dla niezależnego polskiego studia, które nigdy nie korzystało z parasola dużego wydawcy to wynik robiący wrażenie nawet w skali globalnej.
Droga do 12 milionów była długa i konsekwentna. Green Hell zadebiutowało we wczesnym dostępie na Steamie we wrześniu 2019 roku jako survival stawiający gracza w roli antropologa, Jake’a Higginsa, porzuconego w sercu amazońskiej dżungli. Mechaniki leczenia ran i chorób, budowanie schronienia, polowanie oraz zbieractwo były od początku zaprojektowane z myślą o realizmie, który błędów nie wybacza. Jeden gryz od przepełzającego węża albo odrobina bakterii gnilnych w ranie i już możemy żegnać się z życiem. Studio regularnie rozwijało grę darmowymi aktualizacjami, dodając tryb fabularny, rozbudowane systemy, a także wersje na konsole. Od września zeszłego roku skończyły się jednak duże aktualizacje, gra będzie już tylko łatana.
Kamienie milowe sprzedaży mówią tu trochę same za siebie: milion kopii w 2020 roku, 3,5 miliona w 2022, 5 milionów w 2023, 6 milionów w 2024 i ta liczba się podwaja w 2026. Tempo wzrostu przyspieszyło, co po prostu oznacza, że baza graczy stale się powiększa.

Twórcy bardzo się cieszą: od samego początku, od momentu, w którym zaczął się wczesny dostęp, developerzy ciężko pracowali na to, żeby doświadczenie amazońskiej dżungli było pełne i immersyjne. Studio jest bardzo wdzięczne swojej społeczności, zapowiada nową grę i jednocześnie pracuje nad nowym projektem, czyli StarRupture. Green Hell pozostaje ich najważniejszym tytułem – i jednocześnie jest wizytówką polskiego gamedevu na świecie.