Reżyser Darkest Dungeon zapewnia, że nigdy nie odtworzy głosu narratora przy użyciu AI. „Nigdy nie podkopałbym jego niesamowitych i ponadczasowych występów”

Reżyser Darkest Dungeon zapewnia, że nigdy nie odtworzy głosu narratora przy użyciu AI. „Nigdy nie podkopałbym jego niesamowitych i ponadczasowych występów”
Pewne praktyki są zbyt mroczne, nawet jak na Najmroczniejszy Loch.

Na sukces wydanego już 10 (!) lat temu Darkest Dungeon złożyło się wiele czynników. Wymagająca rozgrywka, lovecraftowskie inspiracje i gotycki klimat były szalenie istotne, jednak nie można zapominać o jeszcze jednym czynniku – głosie narratora. Niestety Wayne June, czyli aktor, który stale komentował sukcesy i porażki naszej drużny, zmarł na początku ubiegłego roku. 

Wywołało to oczywiście smutek wśród fanów Darkest Dungeon, ale również zrodziło kilka pytań dotyczących dalszych losów serii. June zdążył jeszcze pojawić się w Darkest Dungeon 2, jednak ewentualna trzecia część cyklu musiałaby obejść się bez niego. Gracze zaczęli zatem dyskutować, w jaki sposób studio Red Hood mogłoby podejść do tego tematu.

Na Reddicie pojawił się niedawno post, w którym zasugerowano, by w kontynuacji Darkest Dungeon 2 (jeżeli takowa w ogóle powstanie) pojawiło się kilku narratorów. Pod wpisem wypowiedział się także Chris Bourassa – reżyser gry. Zapewnił on fanów, że nie ma zamiaru odtwarzać głosu June’a przy pomocy narzędzi AI.

W jednym z ostatnich, wysłanych do mnie maili, Wayne pozwolił nam na wykorzystanie swojego głosu w celu wytrenowania modelu AI, czemu początkowo stanowczo się sprzeciwiał. Nigdy nie prosiliśmy go o zrobienie tego. Wydaje mi się, że chciał postawić grę, nasz zespół i fanów na pierwszym miejscu, zaoferować rozwiązanie. Odmówiłem, ale i tak przekazaliśmy pieniądze jego rodzinie. Nigdy, przenigdy nie podkopałbym jego niesamowitych i ponadczasowych występów poprzez nauczenie maszyny, by brzmiała jak on. Jego głos i wykonanie było przede wszystkim ludzie i jestem niezmiernie wdzięczny, że mogłem pisać jego wypowiedzi.

Odtwarzanie głosów zmarłych aktorów miało miejsce już kilka razy. W dodatku do Cyberpunka 2077 CD Projekt Red (za zgodą rodziny) „wskrzesił” Miłogosta Reczka, który podkładał głos Viktorowi Vectorowi. Z kolei gracze Fortnite’a mieli możliwość ponownego usłyszenia Jamesa Earla Jonesa jako Dartha Vadera, pomimo śmierci aktora. 

Skomentuj