Deathstroke i Bane bohaterami wspólnego filmu? Za kamerą ma stanąć twórca komedii
Już w październiku na wielki ekran wejdzie widowisko „Clayface” o jednym z najbardziej kultowych przeciwników Batmana. Produkcja ma być połączeniem thrillera psychologicznego z rasowym body horrorem z kategorią wiekową R. Czy wyznaczy ona przyszły kierunek dla filmów DC?
Jak podaje serwis Deadline, James Gunn i Peter Safran mają na oku już kolejnych antagonistów, którzy mieliby dostać własny film. Mowa o Deathstroke’u i Banie. Na ten moment nic nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone, a sam projekt ma znajdować się na wczesnym etapie rozwoju. Według źródła jednym z głównych kandydatów do wyreżyserowania obrazu jest Greg Mottola. To twórca znany głównie z kręcenia komedii, a na swoim koncie ma takie produkcje jak „Supersamiec” czy „Kraina przygód”. Pod uwagę brani są również inni reżyserzy.
Co ciekawe, to nie pierwszy raz, kiedy słyszymy o produkcji poświęconej tym dwóm złoczyńcom. Pomysł na realizację filmu pojawił się już w 2024 roku, a za scenariusz miał wówczas odpowiadać Matthew Orton, znany m.in. z pracy nad serialem „Moon Knight”.
Wiele wskazuje więc na to, że DC może w przyszłości postawić na więcej historii skupiających się wokół antagonistów i bardziej niejednoznacznych bohaterów. Wszystko zapewne będzie zależeć od sukcesu „Clayface’a”. Ciekawy jest jednak wybór reżysera – tak jak wspomniałam, Mottola znany jest głównie z tworzenia komedii, a Bane to całkowite przeciwieństwo śmiechu. Cóż, zobaczymy, jak ten projekt się potoczy. Z drugiej strony twórca współpracował już z DC przy serialu „Peacemaker”, więc to też może być jakiś kierunek.
Zapewne jednak fani ucieszyliby się z powrotu Bane’a na duży ekran. Po raz ostatni bohater ten pojawił się w widowisku „Mroczny Rycerz powstaje” Christophera Nolana, gdzie wcielił się w niego Tom Hardy. Z kolei Deathstroke, znany również jako Slade Wilson, to jeden z popularniejszych złoczyńców DC – pojawiał się w aktorskich produkcjach, a w filmach związanych z uniwersum Zacka Snydera zagrał go Joe Manganiello.