Nintendo tłumaczy się z wyższych cen Switcha 2. Winna ma być rosnąca wartość komponentów, ale nie tylko

Nintendo tłumaczy się z wyższych cen Switcha 2. Winna ma być rosnąca wartość komponentów, ale nie tylko
Nintendo Switch 2
Gdyby nie podwyżki, sprzedaż tych konsol byłaby dla Nintendo niekorzystna.

Macie Switcha 2? Lepiej dla was, żebyście już mieli, bo od 1 września cena tego sprzętu wzrośnie w Europie o 30 euro. Jeśli jesteście tym oburzeni – nie czujcie się w tym samotni, bo sprawa zainteresowała też akcjonariuszy Nintendo. Firma przetłumaczyła na angielski transkrypt rozmowy z Shuntaro Furukawą, swoim prezesem, który wytłumaczył sprawę podczas wideokonferencji dla inwestorów.

Przyczyn można było się w zasadzie domyślić. Jeśli wierzyć Furukawie, są to dokładnie te same zmartwienia, które trapią obecnie rynki na całym świecie – ceny RAM-u oraz ropy. Sytuacja polityczna dosięga, jak widać, każdej branży.

Niestety ostatni wzrost cen komponentów, w szczególności pamięci, a także zmiany w środowisku rynkowym, w tym trendy w wymianie międzynarodowej oraz cena ropy, to wszystko czynniki, które według nas nie są krótkoterminowe. W związku z tym uznaliśmy, że rentowność naszego sprzętu bardzo ucierpiałaby na zachowaniu poprzedniej wyceny, co możliwe, że wpłynęłoby na nasze funkcjonowanie na rynku.

Shuntaro Furukawa

Trudno powiedzieć, czy jest w tym wszystkim element wykalkulowania. Biorąc pod uwagę ogólną sytuację na rynku, wydaje się, że podwyżka cen może naprawdę być jedynym sposobem Nintendo na utrzymanie rentowności swojej konsoli. Podwyżkę cen ropy sami możemy zresztą odczuć na stacjach benzynowych, a rosnącą wartość komponentów – gdy próbujemy kupić nowy sprzęt. I do tych sprzętów będzie zaliczał się od teraz Switch 2.

Skomentuj