„Rick i Morty” na wielkim ekranie. Poznaliśmy nazwisko reżysera pełnometrażowej animacji
Już pod koniec tego miesiąca popularny serial „Rick i Morty” powróci z dziewiątym sezonem, przynosząc kolejną porcję szalonych przygód rodziny Smithów. Ta flagowa animacja Cartoon Network ani myśli zwalniać tempa – twórcy mają już zakontraktowane odcinki przynajmniej do dwunastego sezonu. Od lat jednak fanom marzy się, aby losy tytułowych bohaterów zawitały na wielkie ekrany. Najwyraźniej ich prośby zostały wysłuchane.

Jak informuje portal The Insneider, pełnometrażowa animacja „Rick i Morty” wreszcie nabiera realnych kształtów. Z ustaleń serwisu wynika, że za stworzenie kinowego widowiska osadzonego w tym uniwersum miałby odpowiadać Jacob Hair, wieloletni reżyser serialu. Na ten moment prowadzi on rozmowy z wytwórnią Warner Bros., więc nie jest to przesądzone.
Wybór Haira na to stanowisko wydaje się jednak strzałem w dziesiątkę. To właśnie on odpowiada za wyreżyserowanie jednych z najlepszych i najważniejszych odcinków w historii całego serialu (w sezonach od 4 do 8), w tym takich perełek jak: „Odcinek z kadzią z kwasem”, „Rickmurai Jack”, „Nocna rodzina”, „Unmortricken” oraz „Valkyrick”.
O filmie pełnometrażowym wielokrotnie wspominał już współtwórca serii, Dan Harmon (który obecnie pracuje także nad filmową wersją „Community” oraz aktorską adaptacją anime „One-Punch Man”). Harmon od początku miał bardzo konkretną wizję tego, jak taka produkcja powinna wyglądać. Zamiast silić się na rewolucję w uniwersum, wolał podejście przypominające po prostu wydłużony odcinek. W wywiadzie dla The Hollywood Reporter z 2023 roku powiedział:
Moja filozofia zakłada wzięcie standardowej przygody Ricka i Morty’ego, władowanie w nią mnóstwa dodatkowej kasy i rozciągnięcie całości do 90 minut. Bez próbowania udowadniania na siłę, że to film kinowy poprzez jakieś drastyczne zmiany tonu czy rewolucje w kanonie. Chciałbym, żeby to był po prostu cholernie widowiskowy, podkręcony do maksimum odcinek »Ricka i Morty’ego«.
Harmon zażartował wtedy, że chęć wyreżyserowania filmu wyraził sam Zack Snyder, twórca m.in. „Człowieka ze stali” czy „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości”.
Biorąc pod uwagę, jak ogromną popularnością cieszy się ta marka, przeniesienie jej do kin to ze strony studia naturalny krok. A dla fanów tego szalonego duetu byłaby to bez wątpienia jedna z najciekawszych premier najbliższych lat. Pozostaje teraz tylko trzymać kciuki za realizację tego projektu.