Dwa oldschoolowe FPS-y wkrótce znikną ze sklepów. Dorwiecie je teraz za grosze
Zwykle w branży gier jeśli jakaś produkcja znika ze sklepów, to dlatego, że jej serwery zostały zamknięte lub dlatego, że twórcy stracili licencję np. na muzykę. Stąd taka sytuacja rzadziej dotyczy gier dla pojedynczego gracza, choć istnieją wyjątki od tej reguły. Jednym z nich jest Witchaven, którego obie części niebawem znikną z cyfrowych półek sklepów.
Pierwsza część Witchaven zadebiutowała w 1995 roku i, upraszczając sprawę, był to tytuł mocno inspirowany Doomem, gdzie zamiast broni palnych otrzymywaliśmy miecze, topory, łuki i magię. Mierzyliśmy się z fantastycznymi stworami, by dotrzeć do Illwhyrina, który chce zniszczyć barierę łączącą świat protagonisty z piekielnym wymiarem Nether Reaches.
Ani „jedynka”, ani „dwójka” nie doczekały się statusu kultowych i dość powiedzieć, że Witchaven 2: Blood Vengeance z 1996 roku było ostatnią grą studia Capstone Software, które powołało serię do życia. Niemniej tytuły zapisały się na kartach historii za sprawą czegoś innego niż mechanizmy czy fabuła – po raz pierwszy oficjalnie użyto w nich silnika Build. Później tę samą technologię wykorzystano przy produkcji dwóch bardziej znanych tytułów, czyli Duke Nukem 3D i Shadow Warrior.
Witchaven 1 i 2 doczekały się odświeżonych wersji w 2021 roku i to właśnie ich zwiastun możecie zobaczyć na powyższym materiale. Wtedy również pojawiły się w cyfrowej dystrybucji, jednak jak pokazał czas, nie na długo. Jak ogłosił SNEG, ich wydawca, gry ponownie staną się niedostępne w sklepach od 15 czerwca. Towarzyszy temu spora obniżka i pakiet dwóch produkcji zgadniemy za 5,40 zł na Steamie i jeszcze taniej – bo za 3,59 zł – na GOG-u. Choć we wspomnianym ogłoszeniu mowa jest tylko o platformie Valve, to zważywszy na rzeczoną obniżkę, możemy się spodziewać, że sytuacja dotyczy też polskiego sklepu.

Wydawca nie podał przyczyny tej decyzji, choć niewykluczone, że chodzi tutaj o wygasającą umowę licencyjną, bowiem tytuł bazuje na zestawie map do papierowych erpegów autorstwa Wyrm Works. Niekiedy starsze gry znikają też ze sklepów przed wydaniem ich odświeżonych wersji lub remasterów. Witchaven jest już jednak dostosowane do współczesnych systemów, a zważywszy na małą popularność na Steamie (pierwsza część ma 100 recenzji graczy, a druga – 35), remaster jest mało prawdopodobny.
Za to skoro czytacie tego newsa, to prawdopodobnie zainteresuje was specjalny numer CD-Action poświęcony RPG. Wśród bogatej zawartości magazynu znajdziecie masę artykułów o klasycznych cyfrowych „rolplejach”, jak i współczesnych ważnych tytułach, a nawet wywiad z legendarnym Chrisem Avellone’em.