Na rynku mobilnym rośnie moda na płacenie za grę tylko raz. Na czele buntu przeciwko mikropłatnościom stoi pokerowa karcianka
Ciekawe informacje dochodzą do nas z frontu rynku mobilnego. Według badania firmy analitycznej AppMagic dla GamesIndustry.biz, liczba płatnych gier premium wydanych na iOS i Androida wzrosła w 2025 roku o 77%, do niemal 750 tytułów. Mowa o modelu, który na telefonach uchodzi za kwiat paproci: płacisz raz, dostajesz całą grę, nikt zza węgła nie proponuje ci pakietu klejnotów przy każdym kliknięciu.
Zanim jednak otworzymy szampana: free-to-play wciąż trzyma rynek za gardło i odpowiada za 96% wszystkich mobilnych pobrań, a porty z pecetów i konsol to ledwie 3% premier premium. Tyle że to właśnie ta nisza rośnie najszybciej i najciekawiej. Liczba portów skoczyła z siedmiu w 2024 do dwudziestu trzech w 2025, a przychody segmentu wzrosły rok do roku o 44,6%. Głównym motorem jest Balatro – pokerowy fenomen, którego mobilną wersję zapowiadano zwiastunem ostrzegającym przed globalnym spadkiem produktywności. Proroctwo się spełniło: karcianka zarobiła na telefonach już 21,3 miliona dolarów przy ponad 3,1 miliona pobrań. Co ważne, AppMagic zaznacza, że nawet po wyłączeniu Balatro z analizy trend pozostaje wzrostowy: za pokerzystą ciągnie się cały peleton, m.in. Slay the Spire, Human Fall Flat, Dead Cells i Ultimate Custom Night.
Skąd ten zwrot? Pierwszy powód, na który wskazuje szef Playdigious, Abrial Da Costa (jego firma odpowiada m.in. za mobilne Dead Cells i Subnautikę), to subskrypcje pokroju Apple Arcade i Neflix Games. Starannie wyselekcjonowane, pozbawione reklam i zakupów w aplikacji katalogi, zdaniem wydawcy, podniosły popyt na gry wyższej jakości. Drugi czynnik wymienia Marco Bettencourt z Redcatpig, studia stojącego za portem Planet of Lana: zwykłe zmęczenie grami free-to-play, które bezustannie ciągną nas za rękaw prosząc o poratowanie piątakiem na piwo.

Jest do tego jedno zastrzeżenie: podobny zryw miał miejsce w 2022 roku, kiedy premier premium było blisko tysiąc, po czym rynek w dwa lata skurczył się o ponad połowę. Tym razem jednak za liczbą debiutów idzie twardy trend z przychodami: z około 7 milionów dolarów z portów w 2022 roku do 15 milionów w 2025, a samo pierwsze pięć miesięcy 2026 przyniosło już 10,2 miliona. Dla twórców z pecetów i konsol wnioski są wręcz oczywisty: port mobilny na końcu cyklu życia gry to dodatkowy zastrzyk finansowy.
Dla nas wniosek jest prostszy i trochę krzepiący. Przez lata słyszeliśmy, że agresywna monetyzacja jest naturalną ewolucją rynku mobilnego, bo taka jest ekonomia telefonów. Tymczasem wystarczyła garść dobrych gier sprzedawanych po ludzku, żeby odkryć, że to działa też w drugą stronę.