Szalenie popularny szop trafił do świata gier. Tak wyglądałby w World of Warcraft czy RuneScape

Szalenie popularny szop trafił do świata gier. Tak wyglądałby w World of Warcraft czy RuneScape
Jimothy podbija teraz sieć i zatacza coraz szersze kręgi, pojawiając się również w wirtualnych światach.

Internet od zawsze stał śmiesznymi i słodkimi zwierzątkami, a ostatnio swoje pięć minut ma Jimothy, szop pracz z wadą genetyczną, w wyniku której ma krótki kręgosłup i wygląda przez to jak przybysz z kosmosu. Zwierzę stało się nie tylko lokalną sensacją w Seattle, gdzie go dostrzeżono, ale zostało również internetowym celebrytą uwielbianym przez miliony użytkowników sieci.

Jimothy, jak go nazwali internauci, został zauważony także przez twórców gier, którzy przenieśli zwierzę do wirtualnym środowisk swoich produkcji. Wśród nich jest Blizzard prezentujący, jak szop wyglądałby w World of Warcraft. Bajkowa oprawa graficzna tytułu najwyraźniej trafnie podkreśliła niezwykłość Jimothyego, bowiem poniższy post zdobył 1,7 mln wyświetleń, a gracze w komentarzach błagają o dodanie go w formie towarzysza. Podobna sytuacja dotyczy także RuneScape’a i Among Us.

Możemy zobaczyć także, jak wyglądałby szop, gdyby… mógł strzelać z pistoletu. Twórcy Squirrel with a Gun zaprezentowali krótki filmik, w którym Jimothy wybrał przemoc i zaczął biegać z gigantyczną dla niego pukawką. Ekipa doprecyzowała, że nie jest on grywalną postacią w grze, a jego specyficzne proporcje mogłyby namieszać w działaniu gry.

Ponadto już teraz zagracie w grę, której Jimothy jest głównym bohaterem. Prosta przeglądarkowa produkcja w stylu rodem z NES-a autorstwa Chrisa Pirillo pozwala wejść w skórę szopa-celebryty. W czterech różnych trybach rozgrywki przeszukamy śmietniki, bezpiecznie przejdziemy przez ruchliwe ulice, unikniemy fleszów paparazzi i wespniemy się do legowiska w drzewie. Całość zaś niesie przesłanie, że tylko w taki sposób powinniśmy mieć kontakt z Jimothym i niewłaściwe jest zaczepianie oraz gonienie go w realnym życiu.

Choć jak na razie Jimothy nie pojawił się w żadnej popularnej grze, to być może w końcu do nich trafi, jak choćby do wspomnianego World of Warcraft. Jego popularność nie przyczyni się też raczej do wzrostu zainteresowania serią Sly Cooper autorstwa Sucker Punch, a więc twórców choćby Ghost of Tsushimy. Za to szop najpewniej wyląduje w niektórych produkcjach jako easter egg.

Skomentuj