Kolejny powrót jednego z najpopularniejszych krokodyli w grach. Croc 2 dostanie remaster
Jakiś czas temu do odświeżonych starszych platformówek w postaci Spyro i Crasha Bandicoota dołączył również Croc, który otrzymał remaster pierwszej części serii. W tym przypadku ząb czasu nadgryzł nieco niemal trzydziestoletnią grę, co zauważyli recenzenci, w tym Eugeniusz Siekiera, zwracając uwagę choćby na niedzisiejszą rozgrywkę. Najwyraźniej jednak Argonaut Games, trzymające pieczę nad marką, znalazło na tyle dużo chętnych, żeby wypuścić kolejne krokodyle remastery, dlatego zapowiedziało Croc 2: Kingdom of the Gobbos.

Remaster „dwójki” nie będzie odbiegać od formuły, którą studio przyjęło przy okazji wspomnianego odświeżenia pierwszego Croca. Czeka nas zatem lekko unowocześniona oprawa grafika, wciąż silnie związana z pierwowzorem, podrasowane sterowanie, a także powrót Crocopedii, czyli serii nieopublikowanych wcześniej dokumentów projektowych i filmików z twórcami oryginalnej gry. Są też jednak nowości – twórcy dodadzą do Croca 2: Kingdom of the Gobbos nieobecnych wcześniej w produkcji przeciwników.
Argonaut Games nie zdradziło, kiedy chciałoby wydać remaster Croca 2. Legend of the Gobbos miało pojawić się 1-1,5 roku od zapowiedzi, lecz przez opóźnienie ostatecznie wylądowało na wirtualnych półkach sklepowych prawie po dwóch latach. Wiemy natomiast, że zremasterowane Kingdom of the Gobbos zadebiutuje na pecetach, PlayStation 4 i 5, Xboksach Series X/S oraz Nintendo Switchu. Ponadto najwyraźniej tytuł będzie od razu dostępny na GOG.com i Steamie, a nie przez parę miesięcy tylko na pierwszej z wymienionych platform, jak to miało miejsce w przypadku odświeżonej „jedynki”.
Croc: Legend of the Gobbos miało zresztą inny zasadniczy problem, który ciągnie się do dzisiaj – problem z wysyłką edycji kolekcjonerskiej. Jeszcze na początku roku Argonaut Games potwierdziło, że kłopot nadal istnieje i stara się jak może, by jak najszybciej się z nim uporać. Wciąż jednak pod powyższym zwiastunem znajdziemy sporo osób, które skarżą się na to, że studio zdążyło zapowiedzieć remaster „dwójki” przed dostarczeniem rzeczonych edycji kolekcjonerskich.

Jaram się.
Absolutny must have. Mogliby wypuścić pakiet obu części na płycie.