Fan przetłumaczył runy z korony w zwiastunie Divinity. Lariani ukryli tam trzy istotne słowa

Fan przetłumaczył runy z korony w zwiastunie Divinity. Lariani ukryli tam trzy istotne słowa
Było wybrać ścieżkę Fane’a w DOS2.

Zwiastun Divinity, pokazany podczas gali The Game Awards w zeszłym roku, nadal jest jednym z najbardziej obrazowych materiałów promocyjnych, jakie duże studio odważyło się wypuścić: orgiastyczny festyn w Rivellonie, starzec w koronie przywiązany do wiklinowej baby (pamiętacie ten „wspaniały” film z Nicolasem Cage’em?) i makabryczny finał? Na zgliszczach wyrasta Hellstone, czyli ten sam monolit, który wcześniej straszył turystów na pustyni Mojave w ramach kampanii marketingowej.

Napisy na koronie starca były widoczne od początku, ale były trochę nieczytelne. Zmieniło się to, gdy studio Unit Image, odpowiedzialne za animację zwiastuna, opublikowało na LinkedInie materiał zza kulis. Wtedy też youtuber WolfheartFPS zauważył, że na zbliżeniach modeli daje się odczytać inskrypcję i po analizie stwierdził, że runy odpowiadają starszemu Futharkowi – najstarszemu ze znanych germańskich zapisów runicznych. Nad symbolami spędził około pięciu i pół godziny, a wynik brzmi mniej więcej „Chaos is coming” (Chaos nadchodzi).

W tym miejscu potrzebne są dwa zastrzeżenia: starszy Futhark jest silnie fonetyczny i nie ma przełożenia jeden do jednego na współczesną angielszczyznę, więc odczyt wymagał sporej dawki zgadywania. Po drugie – i to nawet ważniejsze – runy nie umknęły uwadze innych graczy już wcześniej. Użytkownicy poznali alfabet po premierze zwiastuna, a sama teoria o Panu Chaosu krąży po fandomie od grudnia, więc nowe jest tylko tłumaczenie, a nie samo odkrycie. Samo zdanie oczywiście mogłoby wskazywać równie dobrze jakąś nadciągającą katastrofę, ale w Rivellonie „chaos” akurat ma imię.

Pan Chaosu to w świecie Divinity prastara siła zła, twórca demonów i piekła, właściwie odpowiednik Diablo, tylko lepszy. Siedmiu Bogów uwięziło go poza granicami świata, a on stworzył sobie własny wymiar. Przez długi czas kult zwany Czarnym Pierścieniem próbował osadzić jego duszę w niemowlęciu, Damianie, którym postanowiła zaopiekować się nasza postać z Divine Divinity – Lucian. Damian, godny właściciel swojego „omenowego” imienia, oczywiście szybko stał się antagonistą w kolejnych częściach. Jeżeli starzec w koronie to Lucian, to jesteśmy w – uch – sporych tarapatach.

Jednocześnie twórcy zapowiadają, że studio chce dać nam szansę zostania rycerzem światła, jak i zostawienia świata w stanie gorszym, niż go zastaliśmy. W rozmowie z PC Gamerem scenarzystra Adam Smith dodawał, że Divinity nie będzie tylko ponure i mroczne, jest w nim światło i nadzieja, zaś horror ma po prostu postawić gracza przed pytaniem, co chce z tym zrobić.

Skomentuj