Warhammer 40,000: Dawn of War 4 opóźnione o parę miesięcy. To wcale nie musi być taka zła wiadomość

Warhammer 40,000: Dawn of War 4 opóźnione o parę miesięcy. To wcale nie musi być taka zła wiadomość
Bóg Imperator poczeka, i tak sobie nigdzie nie pójdzie.

Są takie opóźnienia, które wyjątkowo martwią graczy i takie, które są dość zrozumiałe. Warhammer 40,000: Dawn of War 4 to raczej druga kategoria: miał wyjść 17 września, w tym największym tłoku przed GTA 6, ale finalnie wyląduje 3 grudnia (a nawet 30 listopada w edycji Commander).

Ogłoszenie przyszło od KING Art Games wczoraj po południu w formie komunikatu i nagrania dla graczy. Dyrektor kreatywny Jan Theysen pozwolił sobie wytłumaczyć, że zobaczył jeszcze okazję do doszlifowania gry na ostatniej prostej. Dodatkowe tygodnie zostaną więc przeznaczone na to, żeby podkręcić wydajność, błędy i wdrożyć uwagi z testów społecznościowych. Developer zapewnił jednocześnie, że tytuł gra i buczy, po prostu twórcy potrzebują jeszcze chwili na poskładanie całości.

Przy okazji dostaliśmy też odświeżony plan na pierwszy rok po premierze. Za darmo dostaniemy tryb Crusade oraz pierwszy pakiet z mapami. Wiosną 2027 dojdzie dowódca – Lord Ahmnok – grywalny w Last Stand i rzeczonym Crusade – drugi pakiet map oraz płatny prolog fabularny dla Blood Ravenów.

Warhammer 40,000: Dawn of War 4 opóźnione o parę miesięcy. To wcale nie musi być taka zła wiadomość

Jest to, przypomnijmy, pierwszy Dawn of War, którego nie robi Relic. Za czwórkę odpowiada niemieckie KING Art Games z Bremy (to miasto chyba lubi „cztery” generalnie), znane głównie z Iron Harvest. Gra ma wrócić do korzeni serii, czyli skupić się na budowaniu bazy, dużych armiach, cztery frakcje z debiutującymi Adeptus Mechanicusprzesympatycznymi Nekronami. Kampania ma zawierać ponad 70 misji z akcją toczącą się na Kronusie, wiele lat po wydarzeniach, jakie miały miejsce w Dark Crusade.

Przesunięcie ma ważny skutek uboczny, całkiem do tego przyjemny. Wrzesień tego roku przypomina korek na A4 na wysokości wjazdu do Wrocławia: Marvel’s Wolverine, Control Resonant, Silent Hill: Townfall, Onimusha: Way of the Sword, The Blood of the Dawnwalker. Grudzień jest znacznie spokojniejszy, chociaż cień GTA 6 położy się na wszystkim, co wyjdzie do świąt. Pozostaje nam czekać: dla serii, która milczała przez tyle lat, możemy poczekać jeszcze te jedenaście tygodni.

Skomentuj