Hiperrealistyczna strzelanka dostanie masę zawartości. Bodycam chce być tak wierny rzeczywistości, jak tylko się da
Być może pamiętacie niosący się po internecie materiał sprzed trzech lat z gry, która wyjątkowo sugestywnie oddawała strzelaninę w opuszczonym budynku z perspektywy kamery przyczepionej do ciała. Tą produkcją było Unrecord, które choć zyskało zainteresowanie m.in. Tencentu, to wciąż nie zostało wydane. Szybsze było Reissad Studio, które wypuściło dwa lata temu Bodycama w podobnej konwencji w ramach wczesnego dostępu. Teraz tytuł otrzyma sporą aktualizację z mnóstwem nowej zawartości, ale przede wszystkim – ulepszeniami istniejących już systemów.
Twórcy Bodycama rozpoczęli czteroczęściową serię devlogów w formie wideo, w których zaprezentują nowości związane z Locked & Loaded, a więc zbliżającą się ogromną aktualizacją o numerze 0.8. Jak wytłumaczyli we wpisie na Steamie, czeka nas sporo świeżej zawartości, choć nacisk położono przede wszystkim na podrasowanie tego, co już jest dostępne w grze. Dlatego też patch będzie się składał z czterech głównych części dotyczących animacji, dźwięku, nowej mapy i poprawek typu quality of life.
Główna myśl przyświecająca odświeżeniu animacji dotyczy tego, jak ruch człowieka zmienia się w zależności od doświadczania pełnej napięcia sytuacji. Dlatego też twórcy przygotowali choćby szereg różnych sposobów przeładowywania broni, gdzie nasza postać prędzej i dokładniej wymieni magazynek, gdy jest spokojna, a wolniej i mniej precyzyjnie – gdy jest w ogniu walki. Samo przeładowywanie będzie też zresztą częścią strategii, ponieważ np. przy rewolwerze bohater uzupełnia każdy pojedynczy pocisk, przez co czasem może okazać się, że mniej kul oznacza szybszy rezultat i uniknięcie śmierci.
Twórcy zdecydowali się też nie wprowadzać stałych, powtarzający się animacji upadku postaci, lecz przygotowali dynamiczny system uwzględniający to, w które miejsce na ciele przeciwnika strzelimy, czy trafienie było śmiertelne itd. Immersję ma zwiększyć również fakt, że musimy myśleć, gdzie dokładnie patrzymy, bowiem uniezależniono kamerę od rąk. Dlatego też np. chcąc sprawdzić stan magazynku, trzeba się na niego spojrzeć, inaczej nie zobaczymy elementu UI pokazującego liczbę pocisków.

Reissad Studio powiedziało również parę słów na temat modyfikowania broni. Tu też twórcy starają się oddać realia tego typu zabiegów, bowiem nie przytwierdzimy, dla przykładu, do naszego karabinu dowolnego celownika, ponieważ wcześniej musimy zamontować odpowiednią szynę. Pozbyto się też bolączki związanej z celowaniem – w bardziej realistycznych tytułach gra osobno generowała świat dla celownika, co wiązało się z istotnym obciążeniem dla karty graficznej. Twórcy jednak okiełznali Unreal Engine 5, na którym chodzi Bodycam, i rozwiązali ten problem.
Kolejne części devloga trafią do nas jeszcze w tym miesiącu i dotyczyć będą dźwięku, nowej mapy oraz zmian typu quality of life. Pod koniec sierpnia rozpoczną się testy z udziałem graczy, do których możecie się zgłosić poprzez stronę gry na Steamie. Dopiero 2 września aktualizacja zostanie pełnoprawnie wprowadzona do Bodycama. Gra zresztą wciąż nie ma daty premiery pełnej wersji, lecz patrząc na numer patcha, możemy przypuszczać, że twórcy są już bliżej niż dalej.

Kibicowałbym mocno, bo bardzo lubię tą estetykę i cały czas czekam na udaną produkcję na niej osadzoną. Niestety gra nie ma kampanii fabularnej dla pojedynczego gracza, więc żeby nie wiem co zrobili, nie będzie to tytuł na który czekam.
Problem w tym, że wszystkie gry bazujące na estetyce i perspektywie body cam są opracowywane niszowo, przez małych i niezależnych twórców, bez odpowiednich mocy i środków, dlatego wszystko straszniejsze ślimaczy, a efekty jak dotąd są takie sobie.
Przy okazji Unredord podobno ma finansowanie, ale mimo że to już stare wieczości, nadal nie ma nawet ogólnego okna premiery.