Roguelike’owy Książe Persji obchodzi pierwszą rocznicę premiery. Twórcy prezentują masę nowości, w tym nowy żywioł i umiejętności

Roguelike’owy Książe Persji obchodzi pierwszą rocznicę premiery. Twórcy prezentują masę nowości, w tym nowy żywioł i umiejętności
The Rogue Prince of Persia co prawda wyszło prawie 1,5 roku temu, ale kto by się tym przejmował.

The Rogue Prince of Persia zadebiutowało w maju 2025 roku i wówczas nie zdobyło większego rozgłosu. Nie chodziło tym razem o jakiś wyjątkowo kiepski poziom wykonania, bowiem produkcja była dobrze przyjęta przez graczy. Najnowszy tytuł studia Evil Empire zwyczajnie nie przebił się wtedy do świadomości graczy. Twórcy jednak nie poddali się i stale dodawali kolejne nowości na przestrzeni kolejnych miesięcy, a teraz zaprezentowali rocznicową aktualizację.

Ktoś uważny mógłby spostrzec, że twórcy świętują rocznicę The Rogue Prince of Persia z kilkumiesięcznym opóźnieniem i miałby rację. Evil Empire zaliczyło mały falstart, bowiem wpierw przygotowało aktualizację na pecety, lecz nie wyrobiło się z wprowadzeniem jej na wersję konsolową gry. Dlatego w kwietniu zdecydowało się opóźnić całość i wydać rzeczoną aktualizację w późniejszym czasie.

Ta została wydana właśnie teraz i jak czytamy na Steamie, znajdziemy w niej nowy żywioł, którym posłuży się tytułowy Książe Persji – mróz. Wraz z nimi do gry wprowadzone zostały umiejętności pozwalające choćby zmieniać przeciwników w lód i miotać nimi. Do tego dostaliśmy także kolejną arenę, świeży gadżet w postaci totemu odciągającego uwagę wrogów od nas, a także masę poprawek w balansie gry, w tym poszczególnych mechanizmów czy bossów. Pełną listę zmian możecie przeczytać na stronie produkcji.

Roguelike’owy Książe Persji obchodzi pierwszą rocznicę premiery. Twórcy prezentują masę nowości, w tym nowy żywioł i umiejętności

Ponadto ciągłe wsparcie The Rogue Prince of Persia koniec końców się opłaciło, bowiem twórcy ogłosili, że po grę sięgnęło aż milion osób. Trzeba jednak zaznaczyć, że mowa tu zarówno o graczach z wczesnego dostępu, a także tych, którzy mieli okazję przetestować tytuł w Game Passie czy abonamencie Ubisoft+.

Dołącz do dyskusji