Kultowe anime Tsubasa. Nawet się nie spodziewasz, ile powstało gier o japońskim piłkarzu

Kultowe anime Tsubasa. Nawet się nie spodziewasz, ile powstało gier o japońskim piłkarzu
Lata 90. były wspaniałe. Osiedlowe klepiska, z bramkami zastępowanymi przez trzepak, kosz na śmieci i plecak pełen podręczników, a mimo to oblegane od wschodu do zachodu słońca. Wymierały tylko na czas emisji kolejnego odcinka najpopularniejszego piłkarskiego anime w historii. Nic dziwnego, że dużą popularnością cieszyły się także liczne gry z Tsubasą Ōzorą, pozwalające zasmakować wymyślnych technik przynajmniej na wirtualnych boiskach.

Chociaż tytułów z „Kapitanem Jastrzębiem” – jak przedstawiało bohatera polskie tłumaczenie z lat 90. – było mnóstwo, zaskakująco niewiele było wśród nich gier… czysto piłkarskich. Zamiast walczyć o prymat w gatunku z gigantami pokroju FIFY, Pro Evolution Soccer czy ich ojcami i dziadkami, deweloperzy częściej skupiali się w swoich tytułach na fabule, proponując graczom unikalne mieszanki gatunkowe. Oto produkcje, które ukazały się przed najnowszą produkcją, czyli Captain Tsubasa 2: World Fighters.

Captain Tsubasa (1988)

Pierwszą grą wykorzystującą kultową markę był wydany w kwietniu 1988 roku przez japońskie Tecmo Captain Tsubasa. Tytuł dostępny na Nintendo Entertainment System był niecodzienną mieszanką sportowej gry RPG i strategii, określana mianem „cinematic soccer”. Zamiast tradycyjnej dla sportówek kontroli nad piłkarzem, gracz wybiera akcje z dostępnej listy, a rezultaty wyświetlane są w ramach animowanego filmu.  Gra oficjalnie nie opuściła granic Japonii, ale w 1993 w USA ukazała się „Tecmo Cup Soccer Game”, będąca tak naprawdę tytułem z 1988 roku pozbawionym wszelkich nawiązań do anime. 

Captain Tsubasa 2: Super Striker (1990)

Druga i ostatnia część serii na NES-a była pierwszą produkcją, która ukazała się już po zakończeniu oryginalnej mangi. Przedstawiała całkowicie oryginalną historię, będącą kontynuacją losów Tsubasy po wygraniu Międzynarodowego Turnieju Juniorów. Tworząc w 1994 roku mangowy sequel „Captain Tsubasa: World Youth”, Yoichi Takahashi mocno inspirował się fabułą stworzoną przez Tecmo. W grze zabrakło przełomowych nowości, ale dość mocno rozwijała ona mechaniki pierwszej części. Delikatnym zmianom uległa też grafika i muzyka – za tę ostatnią odpowiadał Keiji Yamagishi, znany głównie ze swojej pracy nad serią Ninja Gaiden. Uważana za najtrudniejszą w serii. 

Captain Tsubasa VS (1992)

Gra przygotowana przez Tecmo na pierwszego Game Boya była prequelem serii rozwijanej przez firmę. Podobnie jak w wypadku „dużych” odsłon, mamy tutaj do czynienia w hybrydą RPG, strategii i gry taktycznej. Tytuł gry odnosi się do największej nowości – produkcja umożliwiała rozegranie bezpośredniego pojedynku z drugim graczem poprzez spięcie ze sobą dwóch konsol za pomocą Game Link Cable. 

Captain Tsubasa III: Kotei no Chosen (1992)

Pierwsza odsłona na SNES-a i bezpośrednia kontynuacja fabularna dwóch poprzednich odsłon. Tecmo podążało dalej swoją własną, alternatywną względem tej zaprezentowanej później w mandze i anime, wersją historii, skupiając się tym razem wokół organizowanego w Niemczech turnieju „Universal Youth”. Mocniejszy sprzęt pozwolił deweloperom na znaczną poprawę warstwy graficznej, a także zaimplementowanie do serii wielu elementów zaprezentowanych w „VS” (m.in. nowy tryb pozwalający rywalizować z dwoma innymi graczami). Klasycznie już dla tej serii, oficjalnie ukazała się wyłącznie w Japonii. 

Captain Tsubasa IV: Pro no Rival-tachi (1993)

Czwarta część sagi (i piąta gra, wliczając w to edycję na Game Boya), a druga wydana na konsoli SNES, fabularnie kończyła wreszcie etap młodzieżowy i pozwoliła Tsubasie wkroczyć w świat profesjonalnego futbolu. Największą zmianą względem poprzedniczki był wielowątkowy scenariusz. Do tej pory, aby odkryć dalszą część historii, konieczne było wygranie każdego meczu. „IV”, w zależności od naszych wyników na boisku, umożliwia podążenie jedną czterech możliwych ścieżek. Ze względu na liczne błędy została przyjęta chłodniej niż jej poprzedniczki.

Captain Tsubasa V: Hasha no Shogo Campione (1994)

Finał oryginalnej sagi Tecmo przyniósł najbardziej drastyczną rewolucję w mechanice rozgrywki w historii cyklu. Gra porzuciła klasyczny widok z góry, wprowadzając do meczów perspektywę kamery półizometrycznej. Poruszanie się po boisku przypominało tradycyjne gry sportowe, a menu komend aktywowało się w momencie zwarcia z przeciwnikiem. Zrezygnowano z systemu rozgałęziających się ścieżek, wracając do liniowej fabuły (nie kontynuując wątków żadnego ze scenariuszy poprzedniej części). Zmiany spotkały się z mieszanymi opiniami fanów. Niemal nikomu nie spodobało się natomiast dostosowanie historii do ukazujących się równolegle odcinków nowej mangi Takahashiego, co skutkowało usunięciem wielu powracających w poprzednich odsłonach, a stworzonych przez Tecmo, postaci.

Captain Tsubasa J: Zenkoku Seiha e no Chosen (1995)

Pierwszy kontakt firmy Bandai z marką, po odebraniu przez nią licencji od Tecmo, nie wypadł zbyt pozytywnie. Chwalono wysokiej jakości grafiki bohaterów (jak na możliwości Game Boya), ale ograniczenia sprzętowe konsolki powodowały, że rozgrywane mecze były bardzo nieczytelne. Biorąc po uwagę, że firma porzucała korzenie piłkarskiego RPG z poprzednich produkcji, proponując hybrydę gry taktyczno-zręcznościowej, czyniło to końcowy produkt tytułem w dużej mierze niegrywalnym. 

Kultowe anime Tsubasa. Nawet się nie spodziewasz, ile powstało gier o japońskim piłkarzu

Captain Tsubasa J: The Way to World Youth (1995)

Ostatnia gra wydana na konsoli SNES była jednocześnie pierwszą adaptującą serial anime „Captain Tsubasa J”. Względem poprzednich tytułów gracz przejmuje większą kontrolę nad piłkarzem. Bandai zamienił dotychczasową formułę rozgrywki na prostą minigrę polegającym na odpowiednim mashowaniu przycisku – uruchamiała się w momencie kontaktu z zawodnikiem drużyny przeciwnej.

Kultowe anime Tsubasa. Nawet się nie spodziewasz, ile powstało gier o japońskim piłkarzu

Captain Tsubasa J: Get in the Tomorrow (1996)

Pierwsza odsłona zaprezentowana na nowej generacji konsol. Moc pierwszego PlayStation pozwoliła przenieść oprawę stadionów w trzeci wymiar (zawodnicy pozostali dwuwymiarowymi sprite-ami). Tytuł rezygnował też z elementów RPG, stawiając na bardziej zręcznościową rozgrywkę, przypominającą klasyczne gry piłkarskie tamtych czasów. Sterowanie z kolei, wedle wielu graczy, przypominało to z… bijatyk. Wykonywanie specjalnych technik wymagało bowiem wklepywania na kontrolerze kombinacji klawiszy. 

Captain Tsubasa: Aratanaru Densetsu Josho (2002)

Po zręcznościowo-bijatykowym tytule z 1996 roku Konami powróciło do gameplayu z poprzednich odsłon, prezentując na PSX piłkarskie RPG ze znanym i lubianym przez fanów taktycznym systemem komend. Fabularnie stanowi łącznik pomiędzy młodzieżowymi mistrzostwami świata a wejściem bohaterów w świat dorosłego futbolu. Wydana ponad dwa lata po premierze PlayStation 2 gra jest jednym z ostatnich tak dużych tytułów na „Szaraka”. 

Kultowe anime Tsubasa. Nawet się nie spodziewasz, ile powstało gier o japońskim piłkarzu

Captain Tsubasa: Ogon Sedai no Chosen (2002)

Wydany na GameCube tytuł wpisywał się w piłkarski boom, który ogarnął Japonię przy okazji rozgrywających się w tym kraju Mistrzostw Świata. Produkcję Konami, powracającą do korzeni piłkarskiego RPG, podobnego klasycznym tytułom Tecmo, przyjęto wśród fanów bardzo entuzjastycznie. Chwalono zwłaszcza bardzo rozbudowany tryb pozwalający rozegrać fabułę stworzonym przez siebie piłkarzem. Jej wydanie towarzyszyło premierze nowego anime „Captain Tsubasa: Road to 2002”, z którego tytuł czerpał m.in. animacje. Fabularnie jednak cofał się do wątków międzynarodowego turnieju młodzieżowego.

Kultowe anime Tsubasa. Nawet się nie spodziewasz, ile powstało gier o japońskim piłkarzu

Captain Tsubasa: Eiko no Kiseki (2002)

Przy produkcji tego tytułu na Game Boy Advance Konami wykorzystała swoje doświadczenie zdobyte przy ogromnie popularnym cyklu Yu-Gi-Oh! Nowy „Tsubasa” na przenośną konsolkę był karcianą grą strategiczną. Tradycyjne dla serii menu komend zastąpiono mechaniką zagrywania kart reprezentujących ruchy, strzały czy zwody. Samą karciankę wydano również fizycznie w tym samym roku. 

Captain Tsubasa: Jikkyo Typing (2003)

Wydana na PC produkcja, w której trenujemy… pisanie na klawiaturze. Tytuł prezentował screeny i fragmenty anime „Road to 2002”, przerywane w kluczowych momentach podań, strzałów czy dryblingów ekranem z widocznymi słowami, które należało przepisać. Skuteczność przeprowadzanej akcji zależała od naszej szybkości i poprawności. W kluczowych momentach możemy też podjąć decyzję, np. między strzałem a podaniem, poprzez wybór jednego z dostępnych do przepisania słów. Czy można tu dodać coś jeszcze? Może tylko to, że stojący za nią deweloper odpowiada również za AquaZone – symulator… akwarium. Sam nie wiem, który tytuł kusi mnie bardziej…

Kultowe anime Tsubasa. Nawet się nie spodziewasz, ile powstało gier o japońskim piłkarzu

Captain Tsubasa (2006)

Jedyna gra o przygodach młodego piłkarza w katalogu PlayStation 2 to powrót do serii firmy Bandai Namco. W przeciwieństwie do pozostałych produktów wydawcy nie opierała się na anime „J”, a fabule turniejów młodzieżowych w Japonii i Paryżu, prezentowanych w oryginalnej serii. Zamiast całkowicie zatrzymującego akcję menu wprowadzono system komend w czasie rzeczywistym, wymagający od gracza szybkiego wklepywania sekwencji przycisków, dzięki czemu starcia zyskały na dynamiczności. Jako pierwsza gra w serii zaprezentowała w pełni trójwymiarową oprawę graficzną.    

Captain Tsubasa: Gekito no Kiseki (2010)

Stworzona na Nintendo DS produkcja Konami celebrowała trzydziestolecie marki. Graczom ponownie przyszło zmierzyć się z miksem piłkarskiego RPG z grą taktyczną. Dwuekranowa konsola pozwoliła jednak wprowadzić sporą zmianę względem poprzedniczek. Zarządzanie taktyką i wydawanie komend odbywało się na dolnym, dotykowym ekranie DS-a, podczas gdy górny w całości przeznaczony był dynamicznym animacjom idealnie odwzorowującym kadry mangi. Gra doczekała się premiery na zachodzie (nareszcie!) pod tytułem Captain Tsubasa: New Kick Off.

Captain Tsubasa: Rise of New Champions (2020) 

Tytuł z PC, PS4 i Switcha (działał także na PS5) jest pierwszą grą sportową w serii, którą porównać można z FIFĄ czy PES-em, od niemal ćwierć wieku. Styl rozgrywki jest oczywiście całkowicie zręcznościowy, a dużą rolę odgrywa prezentowana w licznych przerywnikach fabuła, ale gra umożliwia rozegranie pełnoprawnego meczu, oddając w ręce gracza kontrolę nad zawodnikiem posiadającym piłkę. Została przyjęta ciepło, a jej sprzedaż musiała być na tyle satysfakcjonującą, że Bandai Namco zabrało się za produkcję kontynuacji, której zbliżająca się wielkimi krokami premiera stała się pretekstem do przygotowania tego zestawienia. 

Captain Tsubasa 2: World Fighters (2026)

Najnowsza odsłona przygód młodego piłkarza jest bezpośrednią kontynuacją tytułu z roku 2020. Podstawowe założenia pozostały niezmienne: to wciąż arcadowa gra piłkarska, w której dużą rolę odgrywa także fabuła – przygotowana przez twórców, ale nadzorowana przez Yoichiego Takahashiego – pozwalająca śledzić losy Tsubasy w drodze po tytuł Młodzieżowego Mistrza Świata. Sama rozgrywka doczekała się jednak znaczącej ewolucji, pozwalając graczom na konstruowanie bardziej złożonych akcji, a także wykorzystywanie specjalnych technik nie tylko w ataku, ale także podczas podań, wślizgów czy dryblingów.

Kultowe anime Tsubasa. Nawet się nie spodziewasz, ile powstało gier o japońskim piłkarzu

Tekst powstał we współpracy z Cenegą oraz Bandai Namco.

Dołącz do dyskusji