Gothic powraca na planszę. A Shadow’s Quest rozbija bank w 21 minut

Gothic powraca na planszę. A Shadow’s Quest rozbija bank w 21 minut
Fanów Gothica jest w Polsce wielu, lecz jak wielu z nich zdecyduje się kupić go w planszówkowej formie?

Z pewnością wszyscy fani Gothica już słyszeli o projekcie A Shadow’s Quest, czyli grze planszowej wprost z Górniczej Doliny, która ma za sobą całkiem niełatwą drogę. Na łamach naszego portalu zdarzyło mi się już kiedyś wspomnieć, że o szczegółach tytułu decydować mieli gracze w licznych ankietach, a jedna z nich dotyczyła wyboru kości. 

Od tamtego czasu minęła już wszakże chwila, dlatego warto powiedzieć kilka słów o ostatnich wydarzeniach w sprawie wyczekiwanej produkcji, zwłaszcza że możecie już ów projekt wspierać własnym portfelem. Musicie jednak wiedzieć, że jest to drugi start kampanii społecznościowej planszowego Gothica, a pierwszy z nich – choć odniósł finansowe zwycięstwo, wielokrotnie przebijając podstawowy próg – został anulowany ze względu na negatywne opinie testerów.

Gothic powraca na planszę. A Shadow’s Quest rozbija bank w 21 minut

Dlatego też do grona twórców dołączyli nowi członkowie, a sam projekt przeszedł szereg zmian mających odpowiedzieć na krytyczne uwagi. Przebudowano w zasadzie wszystko – system walki, sposób działania wydarzeń oraz strukturę fabularną kampanii. Zredukowano liczbę kart, częściowo przenosząc ich zawartość do specjalnej książki, co ułatwić ma zarządzanie komponentami na stole. 

Po ponad roku od anulowania pierwszej wersji i naniesieniu masy poprawek zbiórka ponownie ruszyła na Gamefoundzie, również w zmienionej formie. Twórcy przygotowali więc kilka wersji gry, które różnią się od siebie ceną, a co za tym idzie, zawartością pudełka. 

Podstawową wersję nazwano Campfire Edition i kosztuje 357,26 zł, oferując niezbędny do gry podręcznik, wspomnianą książkę z wydarzeniami, mapę Górniczej Doliny, masę kości, liczników oraz tokenów, a także pięć figurek grywalnych postaci. Napotkanych przeciwników reprezentują kartonowe znaczniki, które można zatknąć na akrylowej podstawce i to właśnie ten wariant wydaje się najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem, bowiem w kolejnych wersjach gry sytuacja wygląda już inaczej.

Dla przykładu – Campfire Edition Deluxe zmienia karton na zestaw plastikowych figurek 2D, z kolei największy zestaw, nazwany Ore Baron Edition, za który zapłacić trzeba 888 złotych z groszem, zamienia wszystkich niemilców w modele 3D, które z pewnością docenią wszyscy malujący swoje figurki gracze. Musicie jednak przeznaczyć na to odpowiednio dużo czasu – w pudle znajduje się aż 107 takich figurek, a każdy, kto choć raz złapał za pędzel i farby wie, ile czasu potrafi zabrać tak duży projekt. 

Warto także wspomnieć, że wraz ze wzrostem cen poszczególnych zestawów, zwiększa się także liczba celów społeczności odblokowywanych wraz z postępem zbiórki. Jeśli natomiast jesteście prawdziwie zamożni lub zwyczajnie nie żal wam wydawać tyle na planszówki, możecie pokusić się o najdroższy z dostępnych pakietów. Oprócz zawartości poprzednich edycji otrzymacie w nim większą liczbę kości K6, specjalną tackę na nie, kubki do ich rzucania, ekran mistrza gry oraz koszulki na karty. Za tę przyjemność przyjdzie zapłacić 1111,96 zł.

Mimo wszystkich wymienionych zmian nie zmieniła się natomiast jedna z podstawowych cech gry. A Shadow’s Quest jest grą kooperacyjną dla od jednego do czterech graczy, z opcjonalnym piątym uczestnikiem w roli mistrza gry. Tytuł dostępny jest w języku polskim, a sama zbiórka już wystartowała i potrwa do 23 października do godziny 15:00. Na ten moment zebrano ponad 600 tysięcy złotych, co stanowi 188% zakładanego celu. 

Dołącz do dyskusji