Twierdza 4 ma już datę premiery. Z tej okazji demo dostało aktualizację
Doskonałe wieści: Twierdza 4 ma już datę premiery. Czwarta odsłona serii trafi na Steama 7 grudnia 2026 roku, dzień po Mikołajkach – choć będzie to, jak na razie, jedynie wczesny dostęp. Data została ujawniona dzisiaj podczas pokazu Triple-I Initiative. Do tego doszło zaktualizowane demo.
Nareszcie doczekaliśmy się konkretów: od czerwcowej zapowiedzi co prawda Firefly Studios podrzucało nam informacje, ale nie padła żadna konkretna data. Cena również nie została podana, a studio ostrzega, że może wzrosnąć razem z rozwojem wczesnego dostępu.
Na start będziemy mogli przejść kampanię i to nie byle jaką – liczy ona sobie 22 misje, Skirmish Trail oraz tryb dowolnego budowania. Będziemy mogli również pobawić się w niestandardową potyczkę z maksymalnie siedmioma przeciwnikami sterowanymi przez komputer. Będziemy mogli też wybrać jednego z ośmiu lordów, z których każdy ma własny portret i tożsamość. Panowie szlachta będą mieli też w pełni udźwiękowione dialogi.
Demo również dostało aktualizację – teraz możemy zagrać w trybie dowolnego budowania na największej mapie, jaką seria miała nam do zaproponowania. Doszły też jednostki, narzędzia, łańcuchy produkcji, a 19 października dojdzie tryb Skirmish – potyczka.
Jednocześnie warto pamiętać, że to nie kontynuacja, a prequel. Akcja toczy się w średniowiecznej Anglii na lata przed wydarzeniami z pierwszej części. Rolę główną obejmuje Penryn z Wethel, biedny pastuszek, któremu przyszło przejąć rolę przywódczą. Gra została zbudowana na silniku Unreal Engine.
Firefly zachęcało też w ogłoszeniu, żeby budować zamki inspirowane Minas Tirith albo Kaer Morhen. Mój patriotyzm nakazuje mi zadąć w róg. Jeżeli ktoś zaprasza mnie do budowania wiedźmińskiej twierdzy, to mogę tylko łapać za młotek. Teraz poza głodem i napadami naszym problemem może stać się pogoda: nasze chłopstwo będzie bardzo niezadowolone, jeżeli przemokną im ciżmy.

Twórcy mają całą masę dobrych powodów, żeby wrócić do korzeni. Cała seria sprzedała im się w ponad 13 milionach egzemplarzy, a część pierwsza ma dla fanów ogromną wartość sentymentalną.
Pamiętajcie, żeby karmić chłopów i powodzenia w budowaniu największej twierdzy na świecie.