Najkreatywniejsza zapowiedź gry w historii? Summer Eternal Anthology to 500 stron erpegowych analiz oraz politycznej publicystyki

Najkreatywniejsza zapowiedź gry w historii? Summer Eternal Anthology to 500 stron erpegowych analiz oraz politycznej publicystyki
Jedno ze studiów powstałych po konflikcie w ZA/UM – Summer Eternal – postanowiło zaprojektować nową grę RPG. Jak więc zapowiedziało swoją produkcję? Cóż, postanowiło wydać opasłą książkę.

Jestem świrem na punkcie Disco Elysium – zdołałem więc już przeboleć największy lewicowy rozłam od czasów tego radziecko-chińskiego, niemniej śledzę na bieżąco działania wszystkich developerów, którzy postanowili pójść na swoje i dalej projektować specyficzne, prowokujące do myślenia erpegi.

Summer Eternal ze wszystkich powstałych wskutek rozbratu w ZA/UM podmiotów wydawało mi się najkonkretniejsze. Zaczęło dość groteskowo i brawurowo, bo antykapitalistycznym manifestem na czerwonym tle wytłuszczającym jedną z największych patologii współczesnego gamedevu – brak kontroli twórcy nad własnym dziełem kosztem wpływu inwestorów oraz „Władków” z zarządu. A przy okazji skrytykowało generatywne modele językowe jako niezdolne do wystosowania szczerego artystycznego przekazu czy przeprowadzenia autentycznego dialogu.

Tu na razie jest ściernisko

Nie skończyło się jednak na suchych słowach i podpunktach. „Wieczne Lato” pochwaliło się inną od reszty gamedevu strukturą firmową. Większość udziałów w studiu (konkretnie 50%+1) należy do założycieli oraz etatowych pracowników. 25% tortu przypada z kolei freelancerom, outsourcerom i wszystkim tym działającym tymczasowo bądź na zlecenie. Symboliczne 5% ma z kolei trafić do członków tzw. zarządu graczowskiego, czyli organizacji non-profit próbującej uczynić z „głosu gamerów” coś więcej niż puste hasło. Czy oznacza to całkowitą rezygnację z ukochanych i krytykowanych inwestorów? Oczywiście, że nie – ci po prostu mogą liczyć na nie więcej niż jedną piątą udziałów Summer Eternal.

Taki model działania ma w założeniu wykształcenie zdrowego ekosystemu, w ramach którego artysta ma pierwszeństwo, pracownik ma bezpieczeństwo, gracz ma odrobinę sprawczości poza grą, a firma dalej ma… pieniądze. Te z kolei potrzebne są na stworzenie Red Roostera, czyli wymarzonej gry RPG studia. Jako że nie rosną one na drzewach, a gamedev nie należy do tanich zabaw, musiano wymyślić sposób na zdobycie środków oraz rozgłosu. 

I tutaj Summer Eternal zaszalało, łamiąc schematy. Zamiast kampanii crowdfundingowej czy klasycznej promocji w social mediach… hucznie ogłosiło swoją produkcję za sprawą książki. To prawie 500 opisów mechanik oraz świata przedstawionego, a także szereg esejów oraz wywiadów skoncentrowanych głównie na wszystkich tych tematach, o których możecie przeczytać w powyższych akapitach.

Założyciel firmy i scenarzysta Disco Elysium, Argoo Tuulik, pisze z kolei wprost, że ów projekt to jednocześnie magazyn kulturowy, zapowiedź gry i dziennik ekspedycyjny – i urósł do nieoczekiwanych rozmiarów. Nigdy w życiu z podobnym pomysłem się nie spotkałem, a po przeczytaniu całości wiem jedno – może to i niszowy przedmiot kolekcjonerski dla garstki zapaleńców, ale przedstawia nam bardzo szeroko grę, studio oraz ludzi, którzy mają wszelkie predyspozycje do tego, by sporo namieszać w gamedevie, sztuce cyfrowej i lewicowej popkulturze.

Czy Karol Marks śnił o czatbotach?

No właśnie, aby wszystko było jasne – Summer Eternal to kawał intelektualnej uczty, ale prezentowanej jednak z dość klarownej politycznej perspektywy. Wiecie, dalej mówimy o ludziach pracujących niegdyś w ZA/UM, którego były lider, Robert Kurvitz, trzymał popiersie Lenina na swoim biurku, a oryginalnie ów estoński kolektyw artystyczny składał się z młodocianych rewolucjonistów, komunistów i socjalistów. A i sam Tuulik był częścią owej talińskiej ekipy.

Współzałożycielka studia oraz dyrektorka kreatywna projektu książkowego, Dora Klindzić, postarała się o sporo treści o silnym zabarwieniu antysystemowym, odwołań do Marksa jest tu mniej więcej tyle co w Disco Elysium, a nawet przepiękny projekt graficzny stron autorstwa Eryka Sawickiego z Peregrine Coast Press odwołuje się często do konkretnych „czerwonawych” sentymentów. Ostrzegam więc wszystkich ideologicznie wrażliwych, choć zawarte tutaj przemyślenia o branży gier czy AI wydaje się uniwersalnie ciekawe i wartościowe.

Summer Eternal stara się głębiej opisać swoje korzenie, ambicje i charakter za sprawą felietonów traktujących o roli sztuki, kapitalizmie czy sytuacji na rynku pracy. Podkreśla też wszelkie ryzyka związane z prowadzeniem działalności w takiej formie, przyznaje się do swojej częściowej naiwności, ale eseistom nie brakuje silnych argumentów za tym, że tak specyficzny plan na biznes i twórczość może się udać.

Dużą część książki stanowią wywiady. Znajdziemy wśród nich oczywiście rozmowy z marksistowskimi ekonomistami – Yanisem Varoufakisem (niegdyś głównym konsultantem ekonomicznym w Valve) czy Richardem Wolffem (ekspertem od analizy klasowej). Dyskusje o kapitalizmie i socjalizmie przełamują jednak pogadanki z Markiem Darrah czy Davidem Gaiderem. Obaj pracowali w czasach świetności BioWare’u nad Baldur’s Gate II czy Dragon Age’em, dzielą się swoimi perspektywami na największe grzechy i najważniejsze zjawiska współczesnego gamedevu, ale i spoglądają na ewolucję gier RPG na przestrzeni lat. Znakomitą lekturą jest także wywiad z Tedem Chiangiem, uznanym pisarzem science fiction (Historia twojego życia, na bazie której powstał Nowy początek Dennisa Villeneuve’a), skupiony przede wszystkim na krytyce LLM-ów (choć w sztuczną inteligencję wali tutaj niemal każdy rozmówca).

Długie i donośne kukuryku

To wszystko jednak zaledwie merytoryczny wstęp do ponad 250 stron zapowiedzi Red Roostera – erpega dopiero znajdującego się w preprodukcji! Ktoś powiedziałby, że developerzy przesadzili i pospieszyli się z ową publikacją, bo przecież growy projekt może jeszcze wielokrotnie się przeskalować, zmienić, a nawet wyłożyć na dziób. Niemniej, jako koncepcja powoli wdrażana w życie, prezentuje się fascynująco (więcej o grze piszę pod tym linkiem).

Przede wszystkim widać, że mowa już o gotowym świecie pod kątem założeń fabularnych, historycznych, czasoprzestrzennych oraz filozoficznych. Każda z głównych postaci doczekała się tu wielostronicowych opisów charakterologicznych, podobnie ma się sprawa z bohaterem zbiorowym gry, czyli miastem Milktown. Osobne artykuły poświęcono także konkretnym pomysłom na gameplay, concept art i 3D (wzbogacone o całe mnóstwo gotowych już grafik), interfejs użytkownika czy sound design – wszystkie autorstwa oczywiście developerów reprezentujących dane działy. Ponadto część publicystyki ma charakter wręcz edukacyjny. Początkujący twórcy doczekają się tu choćby zakulisowego spojrzenia na to, jak projektuje się systemy dialogowe w tego rodzaju RPG.

Tak, dalej mówimy o grze w powijakach (choć stoją już za nią lata światotwórczych prac) i twórcach dopiero co próbujących zebrać środki na produkcję. Wiele więc tu znaków zapytania, ale niezależnie od przyszłości Summer Eternal i Red Roostera, książka ta pokazuje mi przestrzeń, do której rzadko kiedy jako gracze mamy dostęp. To swoista kronika myśli kotłujących się w artystach próbujących stworzyć coś autorskiego i ambitnego. Rzadko kiedy możemy wejść do głowy twórców na tym etapie prac nad grą, bo ci raczej skupieni są na iteracji i burzy mózgów, a nie wylewaniu swoich emocji, inspiracji oraz światopoglądów. 

Tak wyjątkowe podejście zapewne stanowi dopiero początek bardzo dziwacznej, ale i niezwykle fascynującej drogi studia chcącego egzystować na warunkach innych niż reszta w systemie, który za dużo tego oddechu co odważniejszym śmiałkom nie daje. Dlatego też Summer Eternal mocno kibicuję – na dobre i na złe. Tuulik, Klindzić i spółka pokazali kreatywne podejście do reklamy, zapowiedzi oraz przedstawienia się graczom. Powiedzieli coś o grze, mówiąc jednocześnie dużo o sobie, a i pozostając zaangażowanym w ważne społecznie, ekonomicznie i politycznie tematy. Zapewnili przy tym setki stron naprawdę zajmującej lektury – dzieła tak autonomicznego, jak i bezpośrednio związanego z dziełem, nad którym spędzą długie i trudne lata. I mam nadzieję, że zamiast się wypalić – podpalą naszą ukochaną, acz przeklętą branżę.

Książkę otrzymaliśmy od Summer Eternal. Dostępna jest ona jedynie w języku angielskim.

2 odpowiedzi do “Najkreatywniejsza zapowiedź gry w historii? Summer Eternal Anthology to 500 stron erpegowych analiz oraz politycznej publicystyki”

  1. Powiem ci Karol, że wspaniale uzupełniłeś lukę po Papkinie, którego stylem i problematyką poruszaną w tekstach najbardziej go przypominasz. Od zakończenia pracy w GOLu twój warsztat niesamowicie ewoluował i teraz jesteś chyba najciekawiej piszącym autorem w CDA – nie umniejszając oczywiście reszcie ekipy, którą z tego miejsca pozdrawiam. W sumie mogłem napisać to na priv, ale uznałem, że wobec wszechobecnego jadu i hejtu, dobrego słowa wygłoszonego publicznie nigdy dość 🙂

Dołącz do dyskusji