10 najlepszych dem z jesiennego Steam Next Fest. Idealne do świeżo zaparzonej herbaty
Curse of Resthaven
PC, PS5, XSX | przygodowa, strategiczna, roguelite | Hilltop Studios | już dostępne
Bardzo trudno było mi się odkleić od wciąż dostępnego dema mrocznego Curse of Resthaven, a ostatecznie spędziłam z nim – nie bacząc na długą listę tytułów, jaką miałam zaplanowaną na ten sam dzień – prawie cztery godziny, po czym kupiłam i ukończyłam pełną wersję świeżo po premierze. W tej gatunkowej hybrydzie gracz wciela się w świeżo mianowanego gubernatora usiłującego odnaleźć swoją siostrzenicę na tajemniczej tytułowej wyspie.
Pomiędzy przesłuchiwaniem mieszkańców mężczyzna negocjuje ceny i sprzedaje towary przybyłym na statkach kupcom, rozwija placówki handlowe, zatrudnia kompanów i rusza na kolejne ekspedycje w dzicz, a wszystko to, mając na uwadze upływ pór dnia. Najciekawszym elementem fabuły i mechaniki jest jednak to, że – wprawdzie twórcy dzielą się tą informacją w opisie na Steamie, ale uważajcie, bo to nadal spoiler – bohater znajduje się w kilkudniowej pętli czasowej, kończącej się katastrofą, a pomiędzy cyklami rozdaje punkty na permanentny rozwój. Mimo dotarcia do finału nie wszystko jeszcze odkryłam.
Tom the Postgirl
PC, NS | przygodowa | Oopsie Daisies, ARTE France | już dostępne
W tej dwuwymiarowej, ręcznie zilustrowanej opowieści o młodej początkującej listonoszce możesz uwolnić swojego wewnętrznego oblecha, bo dziewczyna nie tylko roznosi przesyłki, ale także… wykorzystuje każdą możliwą okazję, by podglądać adresatów. Zagląda przez okna, szpary w ścianach, obserwuje ich z daleka przez lornetkę – wszystko po to, by odkryć ich wstydliwe sekrety. Absolutnie nie wykorzystuje potem zdobytej wiedzy, robi to dla czystej perwersyjnej przyjemności.
Żeby nie było, że taki z niej zły człowiek – prędzej czy później faktycznie dostarcza te listy, a nieraz pomoże sąsiadowi w potrzebie, np. szukając jego kur, które rozbiegły się po miasteczku. Ba, jestem przekonana, że jego mieszkańców wcale podpatrywać nie trzeba, jeśli chce się pozostać przykładną obywatelką... tylko po co? Dodam jeszcze, że ta szalenie stylowa przygodówka wypełniona jest czarnym humorem, a w krótkim i niestety niedostępnym już demie (za to pełna wersja kosztuje zaledwie cztery dychy!) dało się ukończyć cały jeden region.
Dance of Theseus
PC | logiczna, nowelka, strategiczna | Citreat Studio | „wkrótce dostępne”
Od połowy sierpnia trąbię o Tańcu Tezeusza na prawo i lewo, a że podczas ostatniego festiwalu demo wciąż było dostępne, uważam, że jak najbardziej zasługuje na miejscówkę w tym przeglądzie. To bardzo daleka od gatunkowego standardu wariacja na temat gier z przebieraniem modelek – bohaterka trafia do świata potworów, tracąc przy tym rękę, po czym podmienia sobie części ciała, by wygrywać bale maskowe. Moją pierwszą reakcją było Co?! i w zasadzie od tygodni się ona nie zmieniła.
Dziewczyna może mieć owadzie szczypce, wilczą głowę, pokryte mchem kończyny wiedźmy, mackowatą sukienkę czy skrzydła, po czym oceniana jest w krótkich sekwencjach logicznych według tygodniowych i dziennych trendów. Scenariusz już w pierwszych 2,5 h zawierał ciekawy zwrot fabularny, a i mechanicznie Dance of Theseus to prawdziwa perełka – z projektowaniem wspomnianych elementów kostiumów, wypadami na strategiczne ekspedycje po zasoby do craftingu, zakupami, łowieniem ryb, fragmentami rodem z nowelek (przeczuwam romans!) oraz rankingami po zakończeniu każdego balu.
Rockbeasts
PC, PS5, XSX, NS | rytmiczna, interaktywny film, strategiczna | Lichthund | styczeń 2027
Nie dość, że fenomenalne pod każdym względem – od stylu audiowizualnego, przez tematykę i narrację, po mechanikę – to jeszcze polskie. Studio Lichthund, odpowiedzialne za niegdysiejsze Lichtspeer, podjęło się stworzenia ambitnego, podzielonego na odcinki projektu opowiadającego o przemyśle muzycznym. Zadaniem gracza, menedżera startującego zespołu, jest zrobienie wszystkiego, by grupa miała szansę się wybić – od działań marketingowych po ogarnianie sprzętu, konfliktów i stanu członków – co ograniczone jest mijającymi porami dnia.
Opis ten nie brzmi może jak „shut up and take my money”, ale gwarantuję, że Rockbeasts jest wyborne, być może nawet najlepsze w całym zestawieniu. To zasługa m.in. dojrzałej, dobrze opowiedzianej historii w stylu Telltale Games, sław na liście zatrudnionych aktorów głosowych (znajdują się tam Laura Bailey, Matt Mercer czy wreszcie Iggy Pop… jako psi radiowiec Iggy Pup), grafiki w stylu „BoJack Horseman” oraz przyjemnej gatunkowej mieszanki z sekwencjami rytmicznymi i strategicznymi.

At Fate’s End
PC, PS5, XSX | akcja/RPG, przygodowa | Thunder Lotus | 2027
Studio Thunder Lotus stworzyło do tej pory Jotuna, Sundered, Spiritfarera i 33 Immortals, a obecnie pracuje nad przygodową grą akcji, ponownie w konwencji fantasy. Głowną bohaterką jest młoda kobieta o pięknych włosach, na których animację poszła chyba połowa budżetu, zmuszona do walki z własnym rodzeństwem. Rozdział przedstawiony w dużym demie dotyczy konfrontacji z siostrą Camillą. Każdy z członków rodu Hemlocków włada magicznymi mocami dzięki potężnej broni, a prowadzona przez gracza Shan nie stanowi wyjątku – wyposażona jest w legendarny miecz zwany Aesusem.
Co ciekawe, rozgrywka polega nie tylko na prowadzeniu coraz trudniejszych starć, lecz eksploracji zaskakująco obszernych terenów (na modłę stareńkiej platformówki z Herkulesem) i gromadzeniu wskazówek, które następnie wykorzystuje się w trakcie śledztwa. Dodam też, że istotne są w At Fate’s End karty tarota, które można wykorzystywać zarówno w trakcie walki, jak i zwiedzania okolicy, w dodatku w wersji prostej oraz odwróconej – np. przełożenie księżyca powoduje zmianę pory dnia.
Inkblood
PC, PS5, XSX, NS | logiczna, detektywistyczna | Hey Bird! | 2027
Gdyby seria Golden Idol miała dziecko z Lucifer Within Us, narodziłoby się właśnie logiczno-detektywistyczne Inkblood. Bardzo ciekawe uniwersum, w którym inkwizytorzy przechowują swoje serce w specjalnym okultystycznym powozie, ale jednocześnie w efekcie nie mogą się z niego ruszyć, stanowi tło dla eksploracji, gromadzenia wskazówek, łamigłówek oraz uzupełniania raportów. Postać prowadzona przez gracza szuka swojego zaginionego kolegi po fachu i próbuje rozwiązać tajemnicę hasającego w okolicy kultu, podróżując przez region wspomnianym pojazdem, wyglądając przez okno, korzystając z magicznej lupy widzącej przeszłość oraz pstrykając zdjęcia służące następnie za dowody w sprawie.
Podoba mi się, że wcale nie trzeba ruszać się od lokacji do lokacji, lecz da się zwiedzić także to, co pomiędzy nimi – nawet jeśli w większości przypadków niczego tam się nie znajdzie oprócz własnej satysfakcji. Dodam jeszcze, że wszystko to okraszono szalenie stylową grafiką rodem z mrocznej, brudnej kreskówki, idealnej do przedstawiania zamordowanych ciał.

Mr. Records
PC, PS5, XSX, NS2 | rytmiczna, przygodowa | Glee-Cheese Studio | I kwartał 2027
To już trzecia muzyczno-rytmiczna gra Glee-Cheese Studio – po genialnym battle royale Headbangers: Rhythm Royale, którego negatywne recenzje wiążą się głównie z brakiem chętnych do multi, oraz hipisowskim A Musical Story przyszedł czas na urokliwe Mr. Records. To relaksująca opowieść o prowadzeniu świeżo otwartego sklepu z płytami, możliwością polecania ich klientom niczym w Tiny Bookshop oraz nabywania kolejnych winyli.
Najważniejsze okazuje się jednak to, co dzieje się pomiędzy kolejnymi dniami pracy – starszy człowiek zatapia się w muzyce ze sprzedawanych albumów, od popu, przez funk i blues, po elektronikę. Każdy utwór oferuje poziomy trudności, gwiazdki i kryształki do zdobycia, przekozackie senne i surrealistyczne tła, a także prostą, lecz wciągającą platformową mechanikę skoków, kopniaków czy ślizgów. Odwiedzane krainy wiążą się ze wspomnieniami dziadka, wyobrażeniami i emocjami wywoływanymi przez nagrania, a historia przedstawiająca jego codzienność zdaje się, przynajmniej na początku, ciepła jak babciny jabłecznik.

Dreadmoor
PC | przygodowa, łowienie ryb | Dream Dock | wczesny dostęp 9 listopada 2026
To ładnie udźwiękowione połączenie Dredge’a z South of Midnight przedstawia losy pewnego samotnego wędkarza w postapokaliptycznym zatopionym świecie bagien, agresywnych ryb, mutantów, a jak się okazało w przypadku pewnej postaci, także kultu maszyn niczym z Warhammera 40,000. Bohater odpracowuje dług u dwójki kupców dzielących jedno ciało, łowienie wcale nie jest tak proste i szybkie jak u konkurencji – mechanice zdecydowanie bliżej jest do About Fishing niż do Stardew Valley – a groza zdaje się raczej czaić w ciemności niż przeszkadzać na co dzień.
Złowione okazy można sprzedawać bądź przerabiać na biopaliwo, poszczególne elementy kutra da się ulepszać, np. obijając łódź kawałkami złomu, i przyznaję, że… jakimś cudem zgubiłam kluczowy obiekt, po czym po godzinie, zniechęcona i zła, znalazłam go w magazynie, do którego musiał automatycznie trafić. Gra może być odporna na idiotów, ale ewidentnie nie zna moich możliwości, jeśli chodzi o soft locki oraz szeroko pojęte psucie!
Reshine
PC, PS5, XSX, NS | simulator, odnawianie przedmiotów | Quite OK Games | 26 listopada 2026
Zwykle omijam takie gry szerokim łukiem, lecz jest w Reshine coś, co sprawiło, że ukończyłam udostępniony wycinek z poczuciem niedosytu. To symulator polegający na rozkręcaniu, naprawie, odnawianiu i ponownym składaniu – skojarzenie z Assemble with Care jest słuszne – przedmiotów takich jak dostępne w demie kompas, gramofon czy młynek do kawy. Robi się to poprzez czyszczenie, korzystanie z lasera, piaskowanie i malowanie – z możliwością wybierania ze sporej palety kolorystycznej, której barwy, prawdopodobnie wskutek oświetlenia, na obiektach wyglądają zresztą kompletnie inaczej.
Czuć, że ten relaksujący projekt robiony jest z miłości i wbrew temu, co sugeruje nazwa studia, okazuje się on znacznie lepszy niż tylko „w porządku”. Nie dość, że nawet malutką wersję ze Steam Next Fest dopieszczono na ostatni guzik, to jeszcze naprawdę podjęto liczne kroki, by uczynić doświadczenie gracza przyjemniejszym – przykładowo żeby uniknąć polowania na piksele, wprowadzono możliwość podejrzenia nieobrobionych kawałków za pomocą światła UV. Da się też porównać wersje przed i po oraz poczytać ciekawostki o odnawianych przedmiotach.
Monster Chef
PC | kulinarna, hack’n’slash, roguelike | Studio Pizza | data wydania nieznana
Nadchodzące kreskówkowe Monster Chef – nie mylić z grą logiczną o tym samym tytule! – łączy kulinarną produkcję polegającą na jak najszybszym serwowaniu dań z hack’n’slashem, w którym sposób zabicia potwora wpływa na to, jaka potrawa z niego powstanie. Dobicia zwykłym ciosem, ładowanym atakiem czy strzałem z soli sprawią, że kreatura – ot, choćby gigantyczny pomidor – może po utracie hapeków i przywaleniu jej garnkiem zmienić się w makaron, panini czy sałatkę.
Pomiędzy ekspedycjami bohater, początkujący kucharz specjalista, prowadzi straszliwie zaniedbaną gospodę, którą trzeba doprowadzić do porządku, bo pełna jest połamanych mebli i dziur niedających szybko dostać się do stolika. Stopniowo zatrudniani pracownicy pokroju kowala czy cieśli – widziałam mnóstwo zamkniętych drzwi, więc będzie ich wielu – pozwalają, wykorzystując zasoby przynoszone z wypadów po włoskie żarcie, ulepszać oręż oraz na inne sposoby podkręcać skuteczność działań. Smakowicie! Szkoda tylko, że nie wiadomo, kiedy premiera.

- Najciekawsze odkrycia ze Steam Next Fest 2026. 10 świetnych gier niezależnych, na które powinniście zwrócić uwagę
- Skarby ze Steam Next Fest 2026. 10 unikalnych gier, które warto dodać do swojej listy życzeń
- Niezależne skarby Steam Next Fest 2025. Październik przyniósł wiele cudownych tytułów!
- Najlepsze (głównie) niezależne gry ze Steam Next Fest 2025. Czerwcowa edycja festiwalu nie zawiodła!
- Najlepsze gry ze Steam Next Fest 2025. Te dema koniecznie wypróbujcie!
- Małe perełki z jesiennej edycji Steam Next Fest. Na te gry indie zwróćcie uwagę
- Rarytasy ze Steam Next Fest 2024. Oto gry z letniej edycji festiwalu, na które warto czekać
- Najlepsze gry ze Steam Next Fest 2024. Te perełki warto mieć na oku









