[WEEKEND Z SUPERHOTEM] Materiały dydaktyczne [WIDEO]
Jako supergorący recenzenci, nagraliśmy dla Was supergorący film, na którym supergorąco tłumaczymy, czym jest supergorący tytuł od supergorącego studia Supergorące Studio.
… (Werble)…
Łapki w górę! Subskrybujcie!
… A już całkiem na poważnie – w podzięce za trud włożony w obejrzenia naszego najgorszego (jak dotąd!) obrazu, łapcie kilka dowodów na to, że hajp wokół tytułu nie jest wcale przesadzony.
(Ostrzeżenie dla dbających o transfer. Na kolejnej stronie czają się gify!).

Jako supergorący recenzenci, nagraliśmy dla Was supergorący film, na którym supergorąco tłumaczymy, czym jest supergorący tytuł od supergorącego studia Supergorące Studio.
„Bóg jest miłością.” =D
Papkin, twoje teksty są genialne. Powiedziałbym, że nawet najlepsze, lecz wtedy Kaloryferowy mógłby się zemścić za niedowartościowanie tekstów Smugglera.
Chyba najprzyjemniejszą częścią gry jest wyzwanie speedrunu w czasie rzeczywistym. Mogłoby się wydawać że zabija całą koncepcję gry, bo przecież trzeba się niemal ciągle poruszać, ale właśnie tam gra staje się wyzwaniem zręcznościowym. Plus poruszając się niemal bez przystawania łatwiej zrozumieć niektóre mechanizmy gry, takie jak to w jaki sposób przeciwnicy celują naboje (bardzo łatwo to oszukać skakaniem i wymachiwaniem kamerą na boki, dodatkowo świetnie to wygląda w replayach).
Czy tylko ja w trakcie pierwszego hymnu SUPER HOT przybliżyłem głowę do monitora na odległość liźnięcia i w dalszych 20 minutach narko… ups! hipnotyzowałem się świadomie i podprogowo? 🙂
Ależ ta gra ma gównianą optymalizację. Pozwolę sobie porównać grafikę tej gry z Crysis 3. Crysis na muliti stałe 75 FPS, zero dropów. SUPERHOT wydawać by się mogło że będzie działać jeszcze lepiej gdyż niby co ta gra ma do pokazania? Biały pokój z czterema czerwonymi manekinami. A tu proszę, strzelasz do manekina, wylatuje z niego kilka małym sześcianów i dropy z 75 do 30 FPS. W czym niby ten efekt rozpadania się przeciwnika jest taki wymagający?